 |
|
czasami wiesz, że nie warto, że to nie ma sensu, że i tak się skończy, że będziesz żałować, że będziesz cierpieć, ale i tak brniesz w to dalej. znasz to? I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
są takie chwile, krótkie momenty, w których zdajesz sobie sprawę na czym lub na kim ci naprawdę zależy. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
on nie jest złym człowiekiem. wierzę w to. po prostu pogubił się trochę w życiu i jeszcze nie znalazł nikogo, kto pomógłby mu się odnaleźć. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
tak wiele słów wypowiedzianych tak gwałtownie, w przypływie emocji. słów, których nie da się cofnąć. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
tak łatwo coś zniszczyć, tak trudno odbudować. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
Teraz po cichu tęsknimy za marzeniami, które sami zabiliśmy.
|
|
 |
|
nieważne , że ostatnio wszystko zaniedbuje
na nic nie mam czasu , olewam wszystkich dookoła
rozmawiam z wrogami , jestem za bardzo odważna ,
odliczam czas do urodzin , bardzo chce weekend - , -
|
|
 |
|
Ty widzisz rozkapryszoną gówniarę z papierosem w ustach, nie wiesz, co ona czuję, nie wiesz co właśnie przeżywa, nie wiesz co dzieję się w jej głowie, nie masz pojęcia ile osób straciła, nie domyślasz się nawet ile razy odebrano jej nadzieję, nie wiesz ile razy się rozczarowała. nie, Ty widzisz tylko rozkapryszoną gówniarę z papierosem w ustach. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
gdy kogoś potrzebujesz, uświadamiasz sobie, że tak naprawdę jesteś sam. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
nadmiar złych wiadomości sprawia, że mój mózg przestał już na nie reagować, serce przestało czuć, patrzę na to wszystko pustych wzrokiem, jestem nieobecna. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
jeszcze kiedyś będzie dobrze, jeszcze kiedyś się ułoży, jeszcze kiedyś się podniosę. kiedyś. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
cokolwiek zrobię nie czuję już tej jebanej satysfakcji. I nieogarniamciebejbe
|
|
|
|