 |
|
Lepsi nie są, nie czuj się gorszy
Kto im dał prawo żeby móc nas osądzić / młody m
|
|
 |
|
rap pozwolił mi wszystko olać i żyć tym co mnie cieszy.
|
|
 |
|
Usłyszałam przeraźliwe wycie. Dopiero po chwili zdałam sobie sprawę,że ten odgłos wyszedł z mojego wnętrza,z głębi mojego serca. To ja tak spazmatycznie wyłam. A więc tak boli jego odejście. Jest gorzej niż w najśmielszych oczekiwaniach, w najstraszniejszych koszmarach. Spodziewałam się bólu,ale takiego umiarkowanego. Takiego w którym można wziąć się w garść i przezwyciężyć go. Nie dać mu się zdominować. Ból to tylko mieszanina rozczarowania z nutką smutku. Ból to uczucie,które przecież nie może być od nas silniejsze i mocniejsze. A jednak. Jesteśmy silni kiedy zdobywamy szczyty, podbijamy lądy,ale w obliczu miłości stajemy się tacy malutcy. To ona bierze nas w posiadanie. A nam nie pozostaje nic jak biernie czekać na egzekucję. Wiedząc,że po tym czekaniu nie następuje nic. Jak strasznie jest oczekiwać na swój marny koniec/hoyden
|
|
 |
|
Zamykam oczy i robię głęboki wdech i myślę o swoim życiu i jak tu wylądowałam. Myślę o szkodach, zniszczeniach i krzywdach, jakie wyrządziłam sobie i innym. Myślę o nienawiści do samej siebie i pogardzie dla samej siebie. Myślę o tym, jak i dlaczego i co się stało, i myśli przychodzą z łatwością, ale odpowiedzi nie.
|
|
 |
|
są rany i zadrapania. rany z czasem się goją. o zadrapaniach, tych z pozoru drobnych, trudno zapomnieć
|
|
 |
|
i przychodzi taki moment, że zaczynasz potrzebować mężczyzny a nie chłopca.
|
|
 |
|
Robimy wszytsko co możemy. Czasami to nie wystarcza. Zapinamy pasy, zakładamy kask. Trzymamy się oświetlonych ścieżek. Próbujemy być bezpieczni. Mocno staramy siebie ochronić, ale to jest bez różnicy. Kiedy coś złego nas spotyka, przychodzi znikąd. Złe rzeczy są gwałtowne i przychodzą bez ostrzeżenia. Ale zapominamy, że czasami tak samo przychodzą dobre rzeczy
|
|
 |
|
Każdy powinien mieć kogoś, z kim mógłby szczerze pomówić, bo choćby człowiek był nie wiadomo jak dzielny, czasami czuje się bardzo samotny
|
|
 |
|
Ale może raczej należałoby powiedzieć, że naczelną, podstawową męką jest nie co innego, tylko cierpienie, zrodzone z ograniczenia drugim człowiekiem, z tego, że się dusimy i dławimy w ciasnym, wąskim, sztywnym wyobrażeniu o nas drugiego człowieka
|
|
 |
|
Nie jesteś słaby dopóki nie zaczniesz tak myśleć
|
|
 |
|
Oto co naprawdę oznacza miłość: umysł pod wpływem narkotyków. Adrenaliny, dopaminy, oksytocyny i serotoniny. Opiewane przez poetów chemiczne szaleństwo.
|
|
 |
|
Każdy chce choć na chwilę porzucić swoją rzeczywistość i przenieść się do fikcyjnych światów prosto z filmów, powieści i słuchowisk. Mogą to być kłamstwa, byle tylko były dobrze opowiedziane.
|
|
|
|