 |
|
przez jakiś czas będę Cię jeszcze kochać.
|
|
 |
|
wiesz? nie planowałam Cię. Ale skoro już się wtrąciłeś w moje życie, pozmieniałeś moje plany, to zostań.
|
|
 |
|
Jest coraz gorzej. Z dnia na dzień powtarzam sobie, że będzie lepiej ale non stop się okłamuję, wmawiam sobie że daję radę, a tak na prawdę co chwilę upadam, co chwilę zabijam się od środka..
|
|
 |
|
Łatwiej po prostu odejść,nie? Prościej odpuścić, machnąć ręką, rzucić przez zęby, że to koniec. To zabawne, że prędzej wyrwiemy sami sobie serce niż pozwolimy na to, aby należało do kogoś innego. Boimy się miłości tak bardzo, że wolimy nie czuć nic. Tak jest łatwiej i bezpieczniej. Każdy ma limit jakiegoś cierpienia, mój został wyczerpany./esperer
|
|
 |
|
niewiele osób zasługuje na pamięć
|
|
 |
|
skoro Ciebie nie ma obok nie ma łez, nie ma słów które bolą
|
|
 |
|
nie ma czegoś takiego jak nowy początek, trzeba żyć ze świadomością popełnionych błędów
|
|
 |
|
przestałeś znaczyć tak na prawdę już cokolwiek dla mnie
|
|
 |
|
pomiędzy nami nie wydarzy się już nic więcej
|
|
 |
|
nas nie ma już dawno i nie będzie już nigdy
|
|
 |
|
czas pokazał kto jest kim
|
|
 |
|
Wiesz co jest naszym problemem? Ty nie jesteś szczęśliwy z nią, ja nie jestem z nim. Wracamy myślami do tych wspólnych chwil, ale nikt nie powie tego głośno. Bawimy się w swoich teatrzykach, czasami nawet wierzymy, że może się udać, ale potem, puch, wracamy na start. Wiesz co nas dzieli? My sami./esperer
|
|
|
|