 |
|
jutro jest zawsze czyste, nieskalane żadnym błędem.
|
|
 |
|
wyluzuj, nie ty jedna straciłaś to na czym ci zależało.
|
|
 |
|
drogi psychiatro, kiedyś byłam normalna.
|
|
 |
|
nie zależy mi, bo dał mi milion powodów, by tak było.
|
|
 |
|
był taki ktoś, kogo nie zastąpi nikt.
|
|
 |
|
ufam, płaczę, przebaczam i to mnie niszczy.
|
|
 |
|
na brzuchu, na plecach, na boku, sprawdzam jak najwygodniej się tęskni.
|
|
 |
|
a teraz Boże spraw, bym przestała uśmiechać się na widok tego kretyna.
|
|
 |
|
chyba nic szczególnego się nie dzieje, tylko nie wiem już, czy na prawdę istniejesz.
|
|
 |
|
pogłaszcz kota, a cię podrapie, daj frajerowi serce, a będzie chciał dupy
|
|
 |
|
nawet jeśli wrócisz, ja już nie czekam
|
|
 |
|
co czujesz, gdy patrzysz na łzy osoby, która kochasz najbardziej na swiecie i wiesz, że płacze z twojego powodu?
|
|
|
|