 |
Przypominam sobie, jak maszerowaliśmy po korytarzach tak zajebiście pewni siebie, kuloodporni .
|
|
 |
Oni mówią, że Disneyland jest najszczęśliwszym miejscem na ziemi. Widocznie nigdy nie byli w Twoich ramionach.
|
|
 |
potrafię Sobie wykreować Swój własny świat gdzie jestem tylko ja .
|
|
 |
A dziś Cię kocham o całe wczoraj mocniej.
|
|
 |
chcę mimo tych szalonych dni zamknąć ten rozdział, bo lepiej było nam, by nigdy w życiu się nie poznać.
|
|
 |
Obserwuję jak to, co budowałam tyle czasu z łatwością, zaledwie w kilka chwil ulatuje bezpowrotnie. Patrzę jak papieros robi się coraz krótszy, jak ogień miejsce przy miejscu wypala resztki bezsensownej miłości. Dochodzę do momentu, w którym już nic nie da się zrobić. Wyrzucam papierosa, tak jak Ty wyrzuciłeś mnie ze swojego serca. Teraz widzę jak spada w dół, aby w końcu dotknąć dna, upaść na ziemię. Leży, dalej słabo się żarzy. Nikt go nie zauważa. Koniec. Papieros się wypalił, jak Twoje uczucie do mnie
|
|
 |
Lubię Cię. Trochę bardziej niż wiosnę, dużo bardziej niż kawę, bardzo bardziej niż innych.
|
|
 |
- odszedł ? tak zwyczajnie ? - nie kurwa, z efektami specjalnymi.
|
|
 |
Ja pieprzę ten szajs, którym chce karmić mnie świat.
|
|
 |
nie stawiam jeszcze kropki, bo mam nadzieję, że coś się wydarzy. ale byłeś i jesteś wielkim przecinkiem w moim życiu.
|
|
 |
Wyśniłam sobie nasz idealny świat, bez miejsca na łzy i niedomówienia. Tam liczyliśmy się tylko my i nasze marzenia.
|
|
 |
Jak upadnę to wstanę, wtedy Ty masz przejebane.
|
|
|
|