 |
|
yea, zakochać w tym niewłaściwym..tego mi kurwa najbardziej trzeba..
|
|
 |
|
Wdech, wydech. Wdech, wydech. Ok, już Cię minęłam..
|
|
 |
|
Kochała te piękne, brązowe oczy, uśmiech niesfornego rozrabiaki i seksowny zarost na twarzy. Nie potrafiła wytrzymać chwili bez myśli o jego szczerości, wyrozumiałości, opiekuńczości, poczuciu humoru i lekkim roztrzepaniu.
|
|
 |
|
Nie chciała mówić o Nim. Bała się, że usłyszą w niej bicie Jego serca.
|
|
 |
|
Mam już dość wymyślania tysiąca powodów, przez które nie odpisałeś. Mam dość wszystkich interpretacji Twojego zachowania, dość myślenia mam.
|
|
 |
|
Zapłaciłam za każdy uśmiech,
za każdą radość,
czy też miłosne uniesienie.
Gdyby ktoś uprzedził mnie, że taka będzie cena kilku szczęśliwych chwil odmówiłabym szczęściuc
|
|
 |
|
Nie możesz płakać, rozumiesz? Nie pokazuj mu słabości, on i tak wie, że Ci nadal zależy. Nie kompromituj się. Wbijaj paznokcie w ściany, zatapiaj się w poduszkach, uduś swój krzyk. Możesz zrzucać doniczkami z balkonu albo zamiast tego puścić kaczkę na wodzie, dorzuć ją tak niezgrabnie, by uderzyła go w głowę. Tylko nie płacz, nie wolno Ci pokazać słabości.
|
|
 |
|
Potrzebuje kogoś, dla kogo będę żyć, istnieć w jego marzeniach i snach, dla kogo będę jedyna, najpiękniejsza, cudowna, wyjątkowa, dla kogo będę idealna nawet ze swoimi wadami, kogoś kto będzie mówił mi :"Kocham" każego dnia.
|
|
 |
|
nie, on mnie nie zranił, on jest dobry, on by nie mógł.. to ja.. to moja wina, to ja, ja sobie zbyt dużo wyobrażałam.
|
|
 |
|
a teraz spójrz na nią. pod tą grubą warstwą makijażu ukrywa prawdziwą siebie. skrywa emocje, które tak bardzo na niej ciążą. uśmiech nakleiła na twarz tak nierówno, że jego sztuczność jest wręcz prawie, że namacalna. i co? myślisz, że chciała się w tobie zakochać? myślisz, że chciała tak cierpieć? ostro się mylisz. zawsze była inteligentną dziewczyną i gdyby wiedziała jak to wszystko będzie dalej wyglądać, na pewno nie dałaby się Tobie wciągnąć w to całe gówno. uwierz.
|
|
 |
|
-A ty czego chcesz, dziewczynko? -Ja? Ja chcę tylko odzyskać utraconą nadzieję, wiarę w miłość i drugą połówkę swego serca.
|
|
 |
|
Kilkanaście lat temu dostałam nową grę, nazywała się życie. Grałam w nią codziennie, 24 na dobę. Aż pewnego razu doszłam do nowego poziomu o nazwie 'miłość'. Nie dałam rady. Wyskoczył napis 'game over'. Przegrałam.
|
|
|
|