 |
Ty mnie już oczywiście nie pamiętasz. A ja przez te wszystkie chwile nie przestawałem myśleć o Tobie.
|
|
 |
Trzeba wszystko uporządkować. Musisz się zdecydować, czego chcesz się trzymać. Musisz wiedzieć, co trwa, a co przeminęło. I czasami ustalić, czego nigdy nie było. I musisz sobie pewne rzeczy odpuścić.
|
|
 |
Po prostu boli Cię świadomość, że możecie się już nigdy nie zobaczyć, dotknąć, pocałować. Codziennie o tym myślisz, zaciskasz te jebane pięści i myślisz o tym. Ta “znajomość” była błędem i Ty to doskonale wiesz. Każdy rozdział się kończy. Więc czemu to miało być wieczne? Zapomnij, bo umiesz.
|
|
 |
Kochałem Ją, choć nie wierzyłem, że moje serce zdolne jest do miłości. Kiedy trzymałem Jej dłoń, miałem ochotę nigdy nie puszczać i zaprowadzić Ją w miejsca, które już zawsze będą przypominać Jej o szczęściu. Uwielbiałem, gdy budziła się obok mnie i szeptała do ucha jak bardzo mnie kocha mimo, że chwilę później podawała mi gorzką kawę i prosiła bym posłodził Ją sobie uśmiechem. Wierzyła we wszystko bardziej niż nie jeden typowy optymista. Dokarmiała ptaki zimą i segregowała śmieci. Tańczyła jazz i pisała wiersze. Wrażliwa dusza, która kochała słońcem. Pewnego dnia obudziłem się i zobaczyłem obok niezmiętą poduszkę. Od tamtej pory nie śpię. Stoję w oknie i wyglądam Jej kroków. Nie słodzę kawy. Żyję samotnością. Czekam./mr.lonely
|
|
 |
Nagle zdała sobie sprawę, że można utracić z kimś kontakt całkiem niespostrzeżenie, dosłownie w mgnieniu oka.
|
|
 |
to niesamowite, że można przez jakiś czas rozmawiać z kimś non stop i nagle zamilknąć z dnia na dzień, by już więcej się nie odezwać.
|
|
 |
Strasznie dużo rzeczy między nami było ,,niedogadanych".
|
|
 |
Nigdy nie żałuj tego, co zrobiłaś, bo wtedy działo się dokładnie to czego chciałaś.
|
|
 |
Rzadko mi się zdarza coś takiego, ale dałam się nabrać facetowi jak dziecko. Po prostu lubimy czasami usłyszeć „my”…
|
|
 |
Nie pokłóciliśmy się, raczej zrezygnowaliśmy z siebie...
|
|
 |
Do pana, który zwykł mnie pytać: „Z kim pani flirtuje?”
Gdyby mnie częściej pan widywał,
To wszystko widziałby pan jaśniej,
I może wreszcie by pan spostrzegł,
Że z nikim innym – z panem właśnie.
|
|
 |
Można być z kimś 4 lata i nie czuć tego co do osoby z którą łączyła nas przelotna znajomość. Ten kto myśli, że czas jest wyznacznikiem miłości, wcale jej nie rozumie.
|
|
|
|