 |
|
Co ci się podoba?
Nie mam tyle wódki żeby to zrozumieć.
|
|
 |
|
uczucia czynią cię słabym, pamiętaj o tym.
|
|
 |
|
Muszę znaleźć przestrzeń, gdzie zdołam zamknąć oczy i nie widzieć miejsc, w których byłem. Kto wie, może nawet dopisze mi szczęście i w ogóle o nich zapomnę.
Carcaterra Lorenzo
|
|
 |
|
młodzi, piękni, najebani.
|
|
 |
|
po pierwsze: Przestań. po drugie: Przestań. po trzecie: Zrób to jeszcze raz...
|
|
 |
|
If you break my heart, I become lesbian to fuck your new girlfriend.
|
|
 |
|
Z każdym dniem coraz ciężej na sercu się robi. Z każdą chwilą świadomości, braku Ciebie.
|
|
 |
|
Strzepała popiół na chodnik zaciągając się ponownie papierosem.Czuła jak dym tytoniowy wypełnia jej płuca relaksując przy tym całe jej ciało,jednak nie powstrzymując łez.Przysiadła na krawężniku.Czuła wstręt i pogardę do siebie.Dookoła panowała głucha cisza i przerazajaca ciemnośc.Nagle usłyszała za sobą kroki.Wzdrygnęła się,jednak nie wystraszyła-Co tu robisz?Palisz?!-usłyszała.Od razu rozpoznała ten głos.Zaśmiała się cicho-Odejdz-rzekła nabierając dym w płuca.Jednak mimo jej prośby nie odszedł lecz wyrwał jej papierosa z dłoni i zdeptał na chodniku-Nie rozumiem ja.Rzuciałam Cie,a mimo te.go tu jestes-powiedziała i podniosła się-jesteś pijana-szepnął-To co?!Ty też chcesz mnie zgwałcić?!Korzystaj,moze tym razem nie będę tego pamiętać-sykła wybuchając płaczem.Nie był pewny czy dobrze usłyszał lecz gdy spojrzał na nią zrozumiał wszystko.Mówiła prawdę.Podszedł przytulając jej kruche ciało-Nie chciałam-szepnęła wtulając mu się w ramiona.-Juz nikt nigdy Cię nie tknie ! -obiecał || pozorna
|
|
 |
|
Postanowiłam zostać w łóżku do południa. Może do tego czasu szlag trafi połowę świata i życie będzie o połowę lżejsze.
|
|
|
|