 |
|
Bardzo często za uśmiechem ukrywamy ból, który łamie nam serce
|
|
 |
|
Mój przyjacielu, u mnie wszystko jak dawniej. Żyję, pracuję i codziennie udaję, że wszystko w porządku. I wiesz co w tym najlepsze? Niekiedy sam w to wierzę, najgorsze są tylko momenty gdy samotność wygrywa. Te chwile słabości przypominają mi, że Cię nie ma, że nigdy Cię nie było. Całe życie radziłem sobie sam, nikomu się nie zwierzałem, z nikim nie dzieliłem swoich problemów. Może to głupie, ale nie potrafię, może nikt mnie tego nie nauczył, może tak lepiej... / pannikt
|
|
 |
|
Najgorsza jest walka pomiędzy tym co wiesz, a tym co czujesz.
|
|
 |
|
Zabawne jak wszystko może się zmienić w jednej chwili, ot tak. Smutne, że ja tak nie potrafię, że myślę o Tobie cały czas, że brakuje mi tego co było. // pannikt
|
|
 |
|
Kochałam Cie tak bardzo, teraz tylko nienawidzę. Czuję się głupio przez ten cały czas, który Ci podarowałam. Chciałam dla nas wszystkiego albo niczego, nic pomiędzy. Wierzyłam we wszystko co mówiłeś, co nigdy nie było szczere. Tak jak to, że będziemy trwać wiecznie, teraz wieczność wcale nie wydaje się taka długa.
|
|
 |
|
Miłość będzie pamiętać Ciebie i mnie. Wiem, że głęboko w sercu wieczność będzie nasza.
|
|
 |
|
Kobieta posiada siłę, która zadziwia mężczyznę. Potrafi ona radzić sobie z kłopotami i dźwigać ciężkie brzemię. Ma w sobie szczęście, miłość i przekonania. Uśmiecha się, gdy chce jej się krzyczeć. Śpiewa, gdy chce jej się płakać, płacze, gdy jest szczęśliwa i śmieje się, gdy się boi. Walczy o to, w co wierzy.
Ma tylko jedną wadę... Zapomina, ile jest warta
|
|
 |
|
Zbyt bardzo boję się o swoje serce, by dać Ci odejść .
|
|
 |
|
Jak życie w ciągu roku może się zmienić .. diametralnie. Patrze na świat z innej perspektywy - niezależnej, nie do złamania matki, dla której nie ma przeszkód do pokonania.!
|
|
 |
|
Jesteśmy niewolnikami naszych tożsamości, żyjemy w więzieniach, które sami stworzyliśmy.
|
|
 |
|
To było tak, jak pokazują te komiksy w internecie, że siedzę sama i mam mętlik w głowie, mam krzyki w głowie i nagle na następnym obrazku ktoś jest ze mną i czuję jego dłoń na plecach, a w mojej głowie wszystko cichnie i myślę już tylko o nim i to było cudowne, to ukojenie, ten spokój, to, że ktoś nieświadomie panował nad moim szaleństwem. Ale no co ja mam teraz kurwa zrobić, gdy dostałam rykoszetem od tego wszystkiego, teraz gdy go widzę to już tego nie czuję, przestał być moim ukojeniem, zbyt wiele razy zawiódł, zbyt wiele razy nie było go, kiedy był najbardziej potrzebny, zbyt wiele razy przez niego cierpiałam i i teraz to działa całkiem odwrotnie, jestem całkiem spokojna i już nie wariuję kiedy jestem sama, ale kiedy on się pojawia to ja... to ja nie wiem, ja się pilnuję, jestem ostrożna, zaczynam się bronić, zamykać, chować, oddalać się od niego, żeby znów przez przypade nie zrobił mi krzywdy i i ja już nie wiem czy mam ryzykować i otwierać się i potem umierać czy... czy kurwa co.
|
|
|
|