Spójrz na świat, tysiące zalet i wad
Jak niedopałek pod butem ginie każda chwila
Kiedy los deptał po piętach, tak, byłem jak brat
Dziś rodzinę tą przeklinasz...
Choć nie zawsze jest tak, że mam czyste sumienie
Żałuję, sumienie, tylko bronię swój teren
I o to właśnie chodzi, nie, że brak miłości
Czasem świat zmusza wybierz między złym a gorszym...
taki rap jednak po przejsciach bedzie wiecej warty
szybko dojrzal otwarty na swiat i na ludzi
zawsze usmiechniety inny rap by marudzil
a moj rap zawsze budzil szacunek u innych...