 |
|
umarłabym dla niego, ale on i tak by nie zauważył.
|
|
 |
|
kocham Cię. okrężną drogą i tysiącem dróg na przełaj.
|
|
 |
|
nie ukrywam, że ulegnę jeszcze raz i popełnię po raz setny ten sam błąd.
|
|
 |
|
funkcjonuję. to dobre słowo na obecny stan rzeczy. chodzę, mówię i oddycham, czasami nawet się uśmiechnę.
|
|
 |
|
- nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem
- to jest piwo debilu
|
|
 |
|
nie mów, że jestem Twoim aniołem. bo nie jestem. anioły nie mają przecież chandry, gorszego dnia, zmarszczek czy okresu.
|
|
 |
|
jestem gdzie indziej i to już nie mój świat. straciłam zdolność czucia, nie umiem płakać. jestem pusta, zapomniałam jak być człowiekiem. jestem automatem, czynności wykonuje z obowiązku. nic mnie nie interesuje, z nikim nie rozmawiam. słowa są jak puste dźwięki, a język staje się zbyt prymitywnym narzędziem komunikacji.
|
|
 |
|
dawniej było inaczej. dawniej kochałeś.
|
|
 |
|
bo kiedy potrafisz cierpieć, potrafisz też kochać.
|
|
 |
|
szkoda, że patrzysz aż tak powierzchownie
|
|
 |
|
nie ważne co zrobisz i jak dobrze to zrobisz, ludzie i tak będą pierdolić.
|
|
 |
|
nie ma nic głupszego niż odchodzenie dla czyjegoś dobra
|
|
|
|