 |
|
Nie pachniesz już tak jak kiedyś, bo ja muszę dalej żyć, nie tym, co było kiedyś, bo gdziekolwiek tutaj stoisz, tutaj może mnie nie być i los przekreśli nas, bo do końca nie był szczery.
|
|
 |
|
katusze, haki, na stołach flaki, dłoń daj mi,
chodź oprowadzę Cię po mojej prywatnej masarni,
tu spada temperatura, milczy ciśnienie,
sześć stóp pod ziemią, masz swoje podziemie.
|
|
 |
|
naucz mnie więcej dystansu bym częściej się śmiał
|
|
 |
|
Zupełnie mnie nie rozumiesz. Właśnie ty, a sądziłam, że jesteś w stanie pojąć.. Masz fałszywe wyobrażenie o tym, co robię, i o mnie. Dlaczego przez tyle lat nie zdołałaś mnie poznać? Dlaczego?
|
|
 |
|
chciałabym stworzyć Jeszcze Mniejszą Księżniczkę, by Mały Książę nie czuł się osamotniony /Christiane F.
|
|
 |
|
Nie potrafię się bez Ciebie poruszać po moim królestwie. Wszystko mi Ciebie przypomina. Kim jestem i po co jestem? Już mnie nie witasz, kiedy powracam do domu. /Christiane F. /K(*)
|
|
 |
|
Ktoś podał mi rękę i zaprowadził na dworzec kolejowy. Liczyłam wagony mijanych marzeń /Barbara Rosiek
|
|
 |
|
Tak już ma być zawsze: poranek, gdy nie chce się wstawać, zmierzch, kiedy nie chce się jeszcze umierać, wieczór pełen obaw, nie kończące się noce udręk. Już płakać nie potrafię, chyba nie potrafię. A kochać? Gdzie podziało się moje uczucie miłości? /Barbara Rosiek
|
|
 |
|
Moje dłonie zadawały śmiercionośne ciosy, więc nie potrafią przytulać /Barbara Rosiek
|
|
 |
|
A ja to pieprze dzis, po tym moge nawet i piach gryźc, skocze za Toba gdzie tylko zechcesz, w najwieksze zlo, w najwiekszy bezsens.
|
|
 |
|
Mam dla ciebie mały prezent, znów mam Cię w sercu
|
|
|
|