 |
|
chcę sobotęę, chcę już poczuć Cię, przytulić i potrzymać za rękęę ♥ awww :3
|
|
 |
|
z każdym krokiem więcej Ciebie jest.
|
|
 |
|
są, a jakby nie ma, słowa bez znaczenia
|
|
 |
|
hej, czy wiesz do Ciebie mówię? za ruchomym celem biegnę i tak często trafiam głową w mur. czuję się jak poranione zwierzę. hej, czy teraz mnie rozumiesz?
|
|
 |
|
i zupełnie tak jak Ty, jestem chory i zmęczony nie mam sił.
|
|
 |
|
ile strun w gardle masz, ile dźwięków w sobie nosisz, ile zdołasz, ile zdołasz, ile możesz ich wydobyć. teraz..
|
|
 |
|
ile sił, ile tchu, ile w płucach starczy, ile zdołasz, ile zdołasz, wiatr złapać w nozdrza. teraz..
|
|
 |
|
jak mnie zapalisz wtedy zapłonę, co do sekundy o księżyca wschodzie, mam głowy zawroty, dygoty dygo dygoty
|
|
 |
|
boski chillout mógłby trwać na wieki, obserwacja faktów przez ciężkie powieki
|
|
 |
|
chcę dzisiaj jeszcze raz, jeszcze raz zobaczyć Cię, dotknąć Cię, potrzymać za dłoń, czasem obie, wypić zimne piwo na środku trawy wielkiej, powalczyć o moją zapalniczkę, usiąść na Twoich nogach przodem do Ciebie i poprzytulać, zjeść razem lody, pośmiać się z obcych dziwnych ludzi, popatrzeć w Twoje oczy i zobaczyć Ten uśmiech i znów powiedzieć, że jesteś straaasznie urocza i słodka i zobaczyć, jak wtedy się zawstydzasz ♥ awww :3
|
|
 |
|
wszystkie wady tego świata tworzą moją poezję
|
|
|
|