 |
|
- gorąco mi jest! - rzucił w trakcie informatyki odchodząc od okna w między czasie ściągając bluzę. wtykając nos w zeszyt i studiując temat uśmiechnęłam się pod nosem. - koszulkę też zdejmij. - po czym bezcenne zdziwieniem kiedy siedział w samych jeansach rozpinając spodnie, a gdy lekko pociągnęłam Go za szlufkę, zaczął się drzeć na całe gardło. - o jezu, jezu, nie ruszaj! wiesz jakie mam łaskotki na penisie?!
|
|
 |
|
"U mnie spoko"-to podejście zbędne. Bo to "spoko" to pojęcie względne... / Demon
|
|
 |
|
No bo jeśli kogoś chcesz to nigdy go mieć nie będziesz. / Demon
|
|
 |
|
Szczęście ma twoje oczy, pragnę w nie patrzeć
|
|
 |
|
Mała, nie doszukuj się w nich prawdziwch zasad, bo nie sztuką jest rwać kwiat, sztuką jest zasiać, pielęgnować i dbać. / Haju
|
|
 |
|
Mam szacunek do dam a nie do dziwek. / Haju
|
|
 |
|
Zobacz na podwórko tu kłopoty się czają. Miłość i nienawiść ze sobą sypiają / Pih
|
|
 |
|
Troche szczescia dla Ciebie to juz w chuj za wiele. / Bonson
|
|
 |
|
zostaw mnie. wyjdź. zamknij za sobą drzwi. zabierz swój zapach, dotyk, swoje ciepło. zniknij, tak jak zwykle. muszę zapomnieć, czego Twoje pocałunki nie ułatwią.
|
|
 |
|
nie chodzi o to, że zabrał mi serce, bo nie zabrał - dałam Mu je. dałam dobrowolnie z uśmiechem wymalowanym na twarzy i krótką prośbą, żeby się nim opiekował. sęk w tym, że odszedł. któregoś dnia, zabierając ze sobą swój zapach i tak istotną część mnie.
|
|
 |
|
pozwoliłam Mu zdjąć mój płaszcz, potem zapłacił za moją dużą latte, a odprowadzając mnie pod dom i całując w oba policzki, dostał również przyzwolenie na zabranie serca.
|
|
|
|