 |
|
jest po pierwszej w nocy, a ja leżę skulona w kłębek na łóżku myśląc. błyski burzy robią mi za lampkę, a grzmoty za melodię. myśli rozpraszają się jak dźwięk grzmotów. każda kolejna myśl jest tak samo traktowana. po błyszczy sobie pobędzie w centrum uwagi, i z hukiem cieka. znika. zastanawiam się czy naszą miłość można porównać do burzy? na początku była cisza. potem błysk- i wszystko się zaczęło. huk-wszystko rozleciało się, a na końcu znów została cisza. cisza- to ona boli najbardziej.
|
|
 |
|
15 lipca 2011- odpuszczam już sobie ciebie. tak, to właśnie dzisiaj mija trzeci miesiąc od naszego pierwszego pocałunku. nie chcę już więcej cierpieć! zapominam. dorośleję.
|
|
 |
|
momentami nie czuła nic. serce wraz z miłością zmówili się, miłość powoli przygniatała jej serce, które w ogóle nie reagowało, lubiło być kochane, ale nie lubiło być zdradzane... o tym miłość nie wiedziała. / crazydream
|
|
 |
|
a teraz krzyknę ci głośno do ucha, że cię kocham. ale nie... najpierw pokrzyczę, żebyś spierdalał, jak ogłuchniesz to dopiero mogę krzyczeć o miłości. / crazydream
|
|
 |
|
zobaczysz, kiedyś będzie żałował, a ja w tym momencie będę kochała innego. / crazydream
|
|
 |
|
' Proponuję Ci spacer, nie małżeństwo... '
|
|
 |
|
i tym razem było za późno, by wyznać mu miłość. los jednak potrafi być wredny, dla mnie w szczególności. / crazydream
|
|
 |
|
po co płakac skoro można sie najebac ?
|
|
 |
|
wyginiesz z mojego serca jak dinozaury miliony lat temu.
|
|
|
|