 |
|
mamy bezwietrzny wieczór. cisza krzyczy szeptem, którego nikt nie umie słyszeć. uciec od tego i nie wrócić. kłopoty, zamknąć oczy, zniknąć w nocy.
|
|
 |
|
cisza nie ma końca, czas zastygł na zegarach.
|
|
 |
|
zwątpiwszy w miłość i cnotę, zostaje jeszcze rozpusta. doskonale zastępuje miłość. sprowadza ciszę i daje nieśmiertelność.
|
|
 |
|
wypełniona tym, co znalazłam poniżej i w środku.
tylko po to, by się przekonać.
|
|
 |
|
To są refleksje o chwilach , które we mnie będą zawsze.
|
|
 |
|
Oto szczęście, które nieme, nie zastąpisz go papierem.
Wartość traci tutaj flota, mym marzeniem jest milczenie,
które jest na wagę złota, ta, które jest na wagę złota.
|
|
 |
|
Inni zazdrościć mi będą, podczas kiedy ja za rękę
będę mocno Ciebie trzymać.
|
|
 |
|
Pójdźmy razem pogrążeni w tym milczeniu.
|
|
 |
|
Daj się ponieść temu, ściśnij dłoń mą i nic nie mów.
|
|
 |
|
Ludzie spoglądają na mnie z boku,
Różne rzeczy wnioskują z moich kroków.
|
|
 |
|
Ten świat jest jakiś pojebany dziś, nie sądzisz?
|
|
 |
|
Kiedy patrzę w Twoje oczy wiem, że nie chcę już niczego szukać
|
|
|
|