 |
|
Nadal nie potrafię przesłuchać całej piosenki,którą kiedyś mi dedykował. Odpadam w pierwszych sekundach. /esperer
|
|
 |
|
Między jednym buchem, a drugim zrozumiałam, że już nie ma o co walczyć./esperer
|
|
 |
|
Może gdybyś czasami odwrócił wzrok od tyłka tej blondyny i spojrzał na mnie, stojącą obok Ciebie dostrzegłbyś jak bardzo boli mnie Twoja postawa. Może przypomniałbyś sobie, że kochasz jeszcze jakąś brunetkę o zielonych oczach,która byłaby w stanie zrobić dla Ciebie wszystko. Może zrozumiałbyś, że jestem kimś więcej niż te laski z imprez na jedną noc, mógłbyś dostrzec, że chociaż one upijają się z Tobą do nieprzytomności to ja jestem tą,która podtrzymuję cię wymiotującego w łazience,tą,która widziała Cię w najgorszych momentach, a mimo wszystko zawsze jest. Ściskam cię za rękę i udaję, że nie widzę. Cały ten związek polega na udawaniu ślepej przeze mnie i udawaniu miłości przez Ciebie. /esperer
|
|
 |
|
Patrząc na moje życie to nawet 'Trudne Sprawy' nie są aż tak bardzo popierdolone. /esperer
|
|
 |
|
Muszę chyba ładnie wyglądać płacząc, skoro tyle razy doprowadzałeś mnie do łez./esperer
|
|
 |
|
No ile można katować się wspomnieniami? Wracać do tego czego już nie powinno być? No ile można tak cierpieć bez żadnego efektu? /esperer
|
|
 |
|
ciekawe czy gdzieś pomiędzy poranną kawą, a zajęciami na uczelni pomyślisz o mnie. czy zdarza Ci się, idąc ulicą, czekając na zielone światło pomyśleć o tym, że istniałam. czy zastanawiasz się czasem co robię, czy się uśmiecham i czy daję radę w życiu. ciekawe, czy gdy jest Ci smutno myślisz o tym, że fajnie byłoby wyrzucić z siebie cały ten żal tak jak kiedyś, gdy jeszcze byliśmy nierozłączni. ciekawe czy pamiętasz jeszcze kim dla Ciebie byłam. ciekawe, czy w ogóle cokolwiek znaczyłam .. / veriolla
|
|
 |
|
przez trzy dni płakałam. tak mocno, że łzy dusiły mnie, nie pozwalając wypowiedzieć żadnego słowa. później moje oczy wyschły, nie było już łez. była cisza, pustka i gorycz, która powoli zabijała. / veriolla
|
|
 |
|
kocham wieczorem wyjść do parku, który znajduje się zaraz przy ulicy. uwielbiam wtedy włożyć słuchawki w uszy, spoglądać na migoczące światła i spokojnie wdychać powietrze ukochanego miasta. kocham zaciągać się wolnością, i niezależnością - faktem, że w każdej chwili mogę zrobić to na co tylko będę miała ochotę, i nikt nie powie 'stop'. uwielbiam spoglądać na wiecznie pędzących gdzieś ludzi, odczytywać z ich twarzy emocje i czuć wewnętrzną pustkę, i świadomość, że Oni z mojej twarzy nie odczytają kompletnie nic - bo jestem wewnątrz pusta, pozbawiona jakichkolwiek uczuć. jedyne co mnie przepełnia to frustracja, której jednak nie ukazuję nikomu, nawet najbliższym. / veriolla
|
|
 |
|
czasami żałuję, oczywiście. gdy mijam Cię na ulicy po dość długim czasie niewidzenia, a Ty jesteś coraz bardzie przystojny. i gdy idziesz, uśmiechając się do mnie i mówiąc mi 'cześć', gdy spoglądasz na mnie tym wzrokiem, który tak bardzo lubiłam, a inne laski ukradkiem na Ciebie spoglądają - wtedy żałuję. gdy Twoja uwaga poświęcona jest na te kilka sekund na mojej osobie, wtedy najbardziej ściska mi serce - bo przecież gdyby wszystko potoczyło się troche inaczej, gdyby nie te pare słów za dużo i kilka emocji więcej, może teraz szedłbyś ze mną za rękę, a ja byłabym całym Twoim światem, i wzajemnie. / veriolla
|
|
 |
|
Już czasami, w chwilach wielkiego doła, a raczej kanionu, myślę sobie, że lepiej byłoby być zwykłą plastikową dziewczyną,która to na złamany tips ogłasza żałobę narodową. Chodziłabym na solarkę i wypalała na niej wszystkie uczucia, moje krocze byłoby jak stacja metra, a Justin Bieber nadawałby sensu moim krokom. Tyle, że nie jestem i pewnie już nigdy nie wyrosnę z własnych poglądów. /esperer
|
|
 |
|
-Pamiętasz jak mówiłem, że Cię kocham, że jesteś jedyna, wspaniała, cudowna i,że nie ma nikogo innego tak ważnego w moim życiu? -Pamiętam. -To zapomnij, kłamałem. /esperer
|
|
|
|