 |
|
Najpierw była kłótnia, trzaskanie drzwiami, potłuczony wazon z kwiatami od niego. Później kilka nieodebranych połączeń, szczerych sms'ów, e-maili z wyznaniami miłości i przeprosinami. Przyszła pora na powroty, później znów wszystko nie tak, wszystko inaczej, wszystko źle, to już nie my. Pójście w inne strony, próby zapomnienia, tęsknota, płacz, hektolitry łez zalewających sąsiadom mieszkanie, szukanie wspólnych zdjęć i słuchanie smutnych piosenek. W końcu pogodzenie się ze stratą pierwszej prawdziwej miłości. W ostateczności jego sylwetka u progu twoich drzwi i słowa : - 'na zawsze' z moich obietnic o wiecznej miłości, wciąż trwa. / bezimienni
|
|
 |
|
Chodź opowiedz mi jak beze mnie jest.
Chodź opowiedz mi jak pamiętasz mnie.
|
|
 |
|
Patrzy w oczy tak, jakby znała mnie od lat,
kiedy jest mi źle, opowiada różne dziwne historie Kiedy nie wiem już, co mam robić, dokąd iść,
wtedy mówi... Hej! Weź się w garść
i zacznij wszystko od nowa.
|
|
 |
|
Znowu wstaje smutny dzień.
Daje znać o sobie czas.
Ponuro mijam własny cień.
Czy jeszcze coś pokocham w nas.
|
|
 |
|
Przytulanie
ukochanej osoby daje siłę bez dopalaczy , uspokaja bardziej niż papieros .
|
|
 |
|
Czasem płacze się z zupełnie błahego powodu. Czasem płacze się, bo coś złego się wydarzyło. Ale najgorzej płacze się, gdy nie wie się dlaczego. Wtedy nie można przestać.
|
|
 |
|
Popatrz. Tyle par, które powinny być razem, ale nie są, tyle zajebiście dobrych i porządnych osób spędzających samotnie kolejne wieczory, tylu zajebistych ludzi męczących się z chujowymi czy patologicznymi rodzinami, wreszcie tylu skurwieli mających kwitnące życie towarzyskie i kogoś kto naprawdę ich kocha, zamknij się i po prostu popatrz, zanim jeszcze raz powiesz, że wszystko ma jakiś sens. / niecalkiemludzka
|
|
 |
|
Może wydaje Ci się, że masz już wszystko- pieniądze, pracę, samochód, mieszkanie, markowe ciuchy, zagraniczne wycieczki, wszelkie luksusy. Ale mylisz się.. Nie masz mnie. A uwierz mi, tego małego szczegółu kiedyś Ci zabraknie. / bezimienni
|
|
 |
|
Kazałeś iść mi naprzód, szukać szczęścia. Czemu nie dostrzegłeś, że ja znalazłam je, gdy tylko pojawiłeś się w moim życiu? / bezimienni
|
|
|
|