 |
- kocham Cię - mówisz. odwracam się i przez zaciśnięte zęby syczę - wyjdź stąd, zużywasz mój tlen.
|
|
 |
jedyne, co nas do siebie ciągnie, to instynkt zwierzęcy.
|
|
 |
ja nie płaczę. moje kanaliki łzowe są zbyt dumne, żeby pozwolić mi płakać.
|
|
 |
tysiąc powodów by uciec, miliony by nie wrócić, jeden aby zostać.
|
|
 |
niszczę sobie włosy farbą, wątrobę wódką, płuca fajkami a serce tobą // Demoty
|
|
 |
Każdego dnia katuje moje włosy prostownicą, nakładam tonę maskary, ubieram najlepsze ciuchy i piję najmocniejszą kawę. samookaleczanie czy miłość ?
|
|
 |
niedziele są na tęsknoty . W niedzielach jest coś takiego , że masz ochotę urwać sobie głowę .
|
|
 |
Musisz być silna. Zagryzaj wargi. Zaciskaj pięści. Tłum krzyk, kładąc na głowę poduszkę. Rzucaj doniczkami z okna na przechodniów, żeby odreagować. Ale nie płacz. Nigdy nie wolno Ci uronić łzy. Nie wolno Ci pokazać słabości.
|
|
 |
Koty mają fajnie. Śpią całymi dniami, nikt się ich nie czepia i mają ciągle wyjebane. Chciałabym być kotem. /zozolandia
|
|
 |
najgorsze jest, że czasami już wykręcasz jego numer, piszesz sms'a, zakładasz jego ulubioną bluzkę, używasz perfum, które Ci podarował, zakładasz buty by pójść, tam gdzie codziennie i o tej samej porze się z nim zobaczyć. Dopiero później Twój mózg zaczyna prawidłowo funkcjonować wysyłaj Ci informacje, że jego już nie ma. Przynajmniej nie dla Ciebie. /zozolandia
|
|
 |
wystarczy żebyś powiedział, że mnie kochasz. nic więcej. nie musisz pierdolić jakiś zbędnych farmazonów, że jestem Twoim uzależnieniem, tlenem i chuj wie czym jeszcze. /zozolandia
|
|
 |
Nigdy nie powiem, że byłeś najpiękniejszym błędem mojego życia. Byłeś kimś kto dawał szczęście i radość. To nic, że tego już nie ma. Zdarza się, że coś się wyczerpuje zapala się czerwona dioda, tak jak na przykład w samochodzie, gdy brakuje paliwa. ale Ty nie byłeś błędem, cieszę się, że to miało miejsce, że obdarowałeś mnie szczęściem. /zozolandia
|
|
|
|