 |
|
Jaram się Toba przeserdecznie
|
|
 |
|
Chciałabym żeby czekolada nie tuczyła, kawa nie była gorzka, papierosy nie uzależniały a miłość istniała..
|
|
 |
|
tak strasznie mi na Tobie zależy, że nawet ja sama nie jestem w stanie tego do końca zrozumieć.
|
|
 |
|
i gdy tańczysz ze mną odnoszę złudne wrażenie, że koszmary gdzieś odejdą i nie dasz mi zejść na ziemię. sama nie wiem jak nisko już upadłam. nie zadaję pytań, lubię kiedy patrzysz na mnie.
|
|
 |
|
Chciałabym robić Ci poranną kawę, czuć Twój zapach wciąż na swojej skórze, obserwować Twoje rzęsy, gdy śpisz i mieć pewność, że zawsze, kiedy będę chciała się cofnąć, trafię w Twoje silne, bezpieczne ramiona.
|
|
 |
|
gdybym miała wybierać pomiędzy kochaniem Ciebie, a oddychaniem, chciałabym wziąć ostatni oddech, żeby powiedzieć Ci że Cię kocham.♥
|
|
 |
|
Cii.. słyszysz ? Coś jakby drapie o drzwi.
- Nie przejmuj się, to moja miłość. Zamknęłam kurwę w łazience, bo mnie drażniła. :D
|
|
 |
|
Pochyliła głowę i przycisnęła usta do jego ucha.
- Mój - szepnęła. - To jedno krótkie słowo wstrząsnęło nim aż do głębi duszy.
Sięgnął po jej dłonie, odwrócił je wnętrzem do góry i na każdej z nich złożył pocałunek.
- Moja - odszepnął.
|
|
 |
|
Dotyk męskich dłoni jak dotyk czterech pór roku naraz. I zlepienie słońca z deszczem, śniegiem i porywistym wiatrem. Idealność wkomponowana w odkryte ramiona, dłonie, piersi, brzuch. Melodia dreszczy wyczuwalna przez wrażliwe serce. Namiętność ukryta w stęsknionych opuszkach palców. Powolny spacer rozkoszy tętniącej w żyłach. Tysiące sekund zlepionych w czuły gest zapisany na wieczność. Zapach rozpieszczający nozdrza i smak znajomy na niecierpliwym języku. Taniec dwóch dusz, co łączą się w jedność. Splątane palce szukające siebie. Dotyk jak letnia kropla deszczu na zarumienionym policzku.
|
|
 |
|
Pokochałabym jesień, gdybyś był deszczem.
|
|
 |
|
Pozwoliłabym się okraść, gdybyś był złodziejem.
|
|
 |
|
żyjesz tym co niestety już się zakończyło...
|
|
|
|