 |
|
Jeżeli to wszystko ma tak wyglądać to sory, ale ja wysiadam.
|
|
 |
|
Nie jesteśmy razem, ale mimo to jestem gotowa roznieść każdą laskę,
która ma z Tobą jakąkolwiek styczność.
Tak, to chorobliwa zazdrość.
|
|
 |
|
Spirala Nienawiści, Spirala Apokalipsy!
|
|
 |
|
Zwykły szary człowiek z workiem problemów na plecach.
|
|
 |
|
I z pytaniem do Boga,dlaczego tak się stało?
|
|
 |
|
Dobry Jezu a nasz Panie,odpowiedz na pytanie kiedy w końcu przestaniesz?
|
|
 |
|
Ja jak pacykarz, tworzę obraz, w pustym piachu łez.
I jak pegaz, zdejmę z ciebie smutku głaz i otworze szczęścia właz.
Zabiorę, z wysypiska świata. I już zawsze będzie, grana ci sonata.
|
|
 |
|
mam wadę serca, tak zwaną 'on'.
|
|
 |
|
siedział na krawężniku, głowę miał spuszczoną w dół. kiedy znajomy zapytał co mu jest, odpowiedział tylko 'spytaj jej'. i co mu miałam odpowiedzieć? że nasz związek nie ma sensu, że ta odległość przeszkadza, że go kocham ale nie chcę tych ciągłych kłótni przez telefon, wątów o wszystko, zazdrości, łez? nie chcę żeby cierpiał bardziej, po prostu wole odejść teraz. zakończyć wszystko, chociaż wiem, że nie zakończę całkiem. zawsze będzie w moim sercu, zawsze będę myślała o nim przed snem i w wolnej chwili. wiem, że będę cierpiała bardziej niż teraz, ale im szybciej tym lepiej. a chce żeby znalazł sobie lepszą dziewczynę, na mnie nie zasługuje.
|
|
 |
|
wyciągnęła nagle kilkanaście tabletek,
chciał ją powstrzymać, lecz był tylko echem.
|
|
 |
|
nigdy nie zapomnę dnia, w którym Cię pokochałam. te złe chwile zawsze są w pamięci.
|
|
|
|