 |
Przychodzi czas, gdy problemy innych stają się ważniejsze od Twoich/ W efekcie otrzymujesz na swoje barki kłopoty innych nie rozwiązując swoich, koniec końców lądujesz u psychiatry a gdy oni już sobie nie radzą, oddział zamknięty. Później szukasz swojego miejsca u kogoś, wsparcia, bliskości, miłości, gdy znajdujesz to wszystko wygląda ładnie, tak jak tego się oczekuje, niestety dostajesz następny cios, znajdujesz się między młotem a kowadłem . |rebelliouspincess
|
|
 |
Wesołych, Pełnych miłości Świąt kociaki ♥
|
|
 |
Każde słowo stało się puste, gdy przemokło tysiącem łez . /rebelliouspincess
|
|
 |
Chciałam być częścią Twojego życia , nie spodziewałam się że to ty, staniesz się całością mojego /rebelliouspincess
|
|
 |
Jebać pieski - tu są zajebiste imprezki ! / rebelliouspincess [rozmowa z kumplami przy psach]
|
|
 |
w życiu przychodzi taka chwila, w której brakuje Ci kogoś tak bardzo, że chciałabyś go wyjąć ze swoich snów, aby go uściskać.
|
|
 |
Siedziała na mokrych od deszczu schodkach, kręciło jej się w głowie i w tym momencie nie myślała o niczym, była wolna od wszystkich zmartwień. Wzięła kolejnego bucha, po czym wpatrzona w niebo powiedziała, że jest szczęśliwa.
|
|
 |
Czuję tak bardzo, że jest tym odpowiednim elementem w moim życiu. Tą cząstką mnie, która szukała natchnienia, spokoju i uczucia. Prawdziwego uczucia budowanego na rozmowie, delikatnym dotyku, pięknej obecności. Czuję, że jest tą osobą, z którą mam ochotę snuć plany. Te bliskie, dalekie, codzienne. Chcę go ciągle poznawać. I być przy nim.
|
|
 |
Nie noszę szpilek, nie używam czerwonej szminki i nie lecę na każde BMW. I właśnie dlatego jestem tą, za którą zatęsknisz.
|
|
 |
Musicie mi wybaczyć nieobecność, ale ostatnio dojść do siebie jakoś nie mogę, życiu różnie bywa dlatego alkohol i nie tylko stał się codziennością . Wybaczcie ♥
|
|
 |
Obserwuję jak to, co budowałam tyle czasu z łatwością, zaledwie w kilka chwil ulatuje bezpowrotnie. Patrzę jak papieros robi się coraz krótszy, jak ogień miejsce przy miejscu wypala resztki bezsensownej miłości. Dochodzę do momentu, w którym już nic nie da się zrobić. Wyrzucam papierosa, tak jak Ty wyrzuciłeś mnie ze swojego serca. Teraz widzę jak spada w dół, aby w końcu dotknąć dna, upaść na ziemię. Leży, dalej słabo się żarzy. Nikt go nie zauważa. Koniec. Papieros się wypalił, jak Twoje uczucie do mnie.
|
|
|
|