![i znów nastały dni gdy po wiadomości 'stoje pod bramą otwórz tą cholerną furtkę' maluje się uśmiech na mojej twarzy gdy prozaiczne codzienne sprawy stają się najlepszymi rzeczami w życiu. stało się. znów rozmowa o pracy czy o sprzedaniu auta jest czymś o czym mogę z Nim rozmawiać 24 7. możemy leżeć na łóżku i przez pół godziny się na siebie tylko patrzeć bez żadnego słowa. możemy jechać autem i po prostu milczeć bo przecież czujemy się dobrze w ciszy. i nawet pomaga mi w wyborze zaproszeń osiemnastkowych ciągle marudząc że te są zbyt różowe choć i tak wiem że wybierze akurat te. i chodzi ze mną na cmentarze których oboje tak bardzo nie lubimy. i każe mi ćwiczyć bo wie jak bardzo potrzebuję ruchu. i możemy razem spędzać tylko jeden dzień w tygodniu który jest najwspanialszym dniem. i może mnie budzić codziennie o tej 5.23 z informacją że wyjeżdża do pracy i jak zawsze będzie uważać na siebie. możemy.. możemy bo znów wyszło słońce bo znów wychodzą uczucia. maniia](http://files.moblo.pl/0/3/40/av65_34013_tumblrm3uxzezn2x1rttryv.jpg) |
i znów nastały dni, gdy po wiadomości 'stoje pod bramą, otwórz tą cholerną furtkę' maluje się uśmiech na mojej twarzy, gdy prozaiczne codzienne sprawy stają się najlepszymi rzeczami w życiu. stało się. znów rozmowa o pracy czy o sprzedaniu auta jest czymś, o czym mogę z Nim rozmawiać 24/7. możemy leżeć na łóżku i przez pół godziny się na siebie tylko patrzeć, bez żadnego słowa. możemy jechać autem i po prostu milczeć bo przecież czujemy się dobrze w ciszy. i nawet pomaga mi w wyborze zaproszeń osiemnastkowych ciągle marudząc, że te są zbyt różowe choć i tak wiem, że wybierze akurat te. i chodzi ze mną na cmentarze, których oboje tak bardzo nie lubimy. i każe mi ćwiczyć bo wie, jak bardzo potrzebuję ruchu. i możemy razem spędzać tylko jeden dzień w tygodniu, który jest najwspanialszym dniem. i może mnie budzić codziennie o tej 5.23 z informacją, że wyjeżdża do pracy i jak zawsze będzie uważać na siebie. możemy.. możemy bo znów wyszło słońce, bo znów wychodzą uczucia. / maniia
|
|
![standard przyszedł lipiec a wraz z nim odeszła sobie moja pasja do pisania tutaj. gnije w zbiorowej mogile.. M.](http://files.moblo.pl/0/3/40/av65_34013_tumblrm3uxzezn2x1rttryv.jpg) |
standard, przyszedł lipiec a wraz z nim odeszła sobie moja pasja do pisania tutaj. gnije w zbiorowej mogile.. - M.
|
|
![siadasz do biurka nad czystą kartka papieru przy której leży czarne pióro. chcesz pisać zacząć coś od nowa. starasz się próbujesz układasz coś w głowie ale kompletnie nie możesz nic przelać na papier. po prostu wypalasz się twój talent przygasł nierozwijane pasje i talenty gasną jak knoty świec. mijają trzy godziny. kartka wciąż pusta. wstajesz od biurka poddajesz się zbaczasz z wyznaczonej ci drogi wkraczasz w coś nowego nieodkrytego z uczuciem niedopałka w sercu. uczuciem które przypomina ci o tym że znów zbyt łatwo się poddajesz że nie potrafisz walczyć.. to uczucie przypomina ci jakim słabym człowiekiem jesteś jak bardzo nie potrafisz walczyć o samorealizację.. maniia.](http://files.moblo.pl/0/3/40/av65_34013_tumblrm3uxzezn2x1rttryv.jpg) |
siadasz do biurka nad czystą kartka papieru przy której leży czarne pióro. chcesz pisać, zacząć coś od nowa. starasz się, próbujesz, układasz coś w głowie ale kompletnie nie możesz nic przelać na papier. po prostu wypalasz się, twój talent przygasł, nierozwijane pasje i talenty gasną jak knoty świec. mijają trzy godziny. kartka wciąż pusta. wstajesz od biurka, poddajesz się, zbaczasz z wyznaczonej ci drogi, wkraczasz w coś nowego, nieodkrytego z uczuciem niedopałka w sercu. uczuciem, które przypomina ci o tym, że znów zbyt łatwo się poddajesz, że nie potrafisz walczyć.. to uczucie przypomina ci, jakim słabym człowiekiem jesteś, jak bardzo nie potrafisz walczyć o samorealizację.. / maniia.
|
|
![ON: wiesz gdzie chcę cię pocałować? ONA: w usta? ON: nie. ONA: w policzek? ON: nie. ONA: w szyję? ON: nie. ONA: no więc gdzie? ON: w kościele kiedy przed twoją rodziną powiemy sobie 'tak'.](http://files.moblo.pl/0/5/16/av65_51635_e5dd623eb845de12f75c780d632fbd8chau.jpg) |
ON: wiesz gdzie chcę cię pocałować?
ONA: w usta?
ON: nie.
ONA: w policzek?
ON: nie.
ONA: w szyję?
ON: nie.
ONA: no więc gdzie?
ON: w kościele, kiedy przed twoją rodziną powiemy sobie 'tak'.
|
|
![wiara w siebie najważniejszą z każdych wiar. maniia](http://files.moblo.pl/0/3/40/av65_34013_tumblrm3uxzezn2x1rttryv.jpg) |
wiara w siebie najważniejszą z każdych wiar. / maniia
|
|
![Nigdy nie rzucaj słów na wiatr. Bo nie masz pojęcia jak niektóre potrafią utkwić mi w pamięci. ms.inlove](http://files.moblo.pl/0/4/13/av65_41387_5.png) |
Nigdy nie rzucaj słów na wiatr. Bo nie masz pojęcia jak niektóre potrafią utkwić mi w pamięci. // ms.inlove
|
|
![Rok sześć miesięcy dziewięć dni a ja dalej nie umiem tego pojąć. ms.inlove](http://files.moblo.pl/0/4/13/av65_41387_5.png) |
Rok, sześć miesięcy, dziewięć dni - a ja dalej nie umiem tego pojąć. // ms.inlove
|
|
![Stanąć na środku drogi w deszczu najlepiej wieczorem. Pytać cię dlaczego mi to zrobiłaś i jak mogłaś. Tak po prostu odejść.. Wiem.. każdy z nas odejdzie. Jednak na ciebie nie była jeszcze pora! Ja cię tu potrzebuje a nie tam. Brakuje mi cię! Brakuje mi tego zachrypniętego głosu w słuchawce pytającego co w szkole i u rodziców. Brakuje mi naszej codziennej herbaty malinowej o siódmej rano. Brakuje mi twoich opowieści o wszystkim i o niczym. Brakuje mi tej świadomości że jesteś tam czekasz na mnie. Brakuje mi cie babciu. Po prostu. ms.inlove](http://files.moblo.pl/0/4/13/av65_41387_5.png) |
Stanąć na środku drogi, w deszczu najlepiej wieczorem. Pytać cię dlaczego mi to zrobiłaś, i jak mogłaś. Tak po prostu, odejść.. Wiem.. każdy z nas odejdzie. Jednak na ciebie nie była jeszcze pora! Ja cię tu potrzebuje, a nie tam. Brakuje mi cię! Brakuje mi, tego zachrypniętego głosu w słuchawce, pytającego co w szkole i u rodziców. Brakuje mi, naszej codziennej herbaty malinowej, o siódmej rano. Brakuje mi, twoich opowieści o wszystkim i o niczym. Brakuje mi, tej świadomości że jesteś tam czekasz na mnie. Brakuje mi cie babciu. Po prostu. // ms.inlove
|
|
![Stary album ze zdjęciami. Jedno jej zdjęcie i kilka naszych wspólnych przywiało tysiące wspomnień. Z lekkim grymasem na ustach przesuwałam kawałki śliskiego papieru między palcami. Widziałam nas przyjaciółki na lata i wieki. Widziałam uśmiechnięte buźki wpatrzone w siebie. Widziałam osobę którą pokochałam jak siostrę. Dziś się nie znamy. Poróżniło nas dużo za dużo.. Pieniądze znajomi pragnienia i możliwości. Patrzę na nią dziś. Na mój widok odwraca wzrok udaję że nie poznaję że nie zna. ms.inlove](http://files.moblo.pl/0/4/13/av65_41387_5.png) |
Stary album ze zdjęciami. Jedno jej zdjęcie i kilka naszych wspólnych przywiało tysiące wspomnień. Z lekkim grymasem na ustach przesuwałam kawałki śliskiego papieru między palcami. Widziałam nas, przyjaciółki na lata i wieki. Widziałam uśmiechnięte buźki, wpatrzone w siebie. Widziałam osobę którą pokochałam jak siostrę. Dziś się nie znamy. Poróżniło nas dużo za dużo.. Pieniądze, znajomi, pragnienia i możliwości. Patrzę na nią dziś. Na mój widok odwraca wzrok, udaję że nie poznaję, że nie zna. // ms.inlove
|
|
|
|