 |
|
Nie dam Ci tego czego tak pragniesz. Nie będę taka, jakiej mnie potrzebujesz. We mnie nie ma miłości. Nie do Ciebie.
|
|
 |
|
Ale serce wciąż mam. Wiesz, trochę boli gdy tak kamień uderza Ci o żebra.
|
|
 |
|
Przyjdź. Przyjdź, przyjdź, przyjdź. Posprzątałam w całym domu specjalnie dla Ciebie. Przyjdź, nikogo nie będzie. Przyjdź, pogadamy, posłuchamy muzyki, popalimy trochę papierosów. Przyjdź, przecież boję się sama oglądnąć ten nowy horror. Przyjdź, przecież nadal Cie kocham.
|
|
 |
|
Przestań pić albo umrzyj. Proszę.
|
|
 |
|
Uczucia są mylące. Jeśli jeszcze kiedykolwiek będzie wydawało Ci się, że jesteś w stanie zginąć za kogoś, to policz od tyłu do 10 i zastanów się jeszcze raz.
|
|
 |
|
nie ma to, jak szkolić swój angielski na czatach z jakimś gościem z nowego jorku, który opisując siebie podaje długość penisa, oł man.
|
|
 |
|
Bywałam miła, bywałam uprzejma, bywałam rozmowna, bywałam zdołowana, pomocna, irytująca, zabawna i dziwna bywałam, a teraz, teraz nie bywam, teraz jestem pusta, mechaniczna, zimna i zaprogramowana, nie mam już niczego z dawnej siebie.
|
|
 |
|
tak serio? obejdzie się bez książek, bez komórki, bez piwa, bez neta, bez fajki na dobranoc, bez zapachu świeżo skoszonej trawy, czy benzyny. naprawdę ujdzie przy braku kasy, nowych ciuchów, treningów, ulubionego napoju, monte w lodówce, zielonej herbaty. ale bez oddechu nie dam rady - od jakiegoś czasu właśnie tym jesteś.
|
|
 |
|
pamiętam to, jakby zdarzyło się kilka minut temu. wciąż czuję na sobie tamto czułe spojrzenie, ciepły oddech okalający moją twarz tamtego zimowego wieczoru. sunął wierzchem palca po moim policzku szepcząc, że mnie nie zrani, że jestem zbyt piękna, żeby mnie niszczyć. doskonale wiedział przez jakie piekło niegdyś przeszłam, wiedział co dostałam w zamian za zaufanie - teraz siedzę tu sama, z kubkiem herbaty i zastanawiam się czy to z Niego jest taki boski chuj, czy to we mnie tkwi problem i byłam zbyt naiwna sądząc, że Jego kochanie mnie wykracza poza bariery jednej nocy.
|
|
 |
|
kończył się lipiec, a ja z góry nastawiałam się, że zjebałam równo po tych wakacjach. ale sierpień dał dużo: chociażby te akcje, kiedy zdejmował spodnie, gdy siedzieliśmy sami w siodlarni - co dla nas będąc normalnym, u innych wywierało zupełnie inne odczucia. załamanie trenerki, kiedy wykonywane skoki były perfekcyjne, a rozwalałam przeszkody nogą. te rozmowy, krótkie sytuacje wżynające się w pamięć do maksimum. drobiazgi, które stworzyły piękny schemat, dzięki czemu uznaję te wakacje za niezastąpione.
|
|
 |
|
Nigdy nie było dla mnie miłości , ale przynajmniej zaproszenia na imprezy były systematyczne.
|
|
 |
|
Dlatego że nie znoszę żadnego innego faceta, dlatego że znowu muszę radzić sobie sama, dlatego że przez cale życie spełniałam tylko zachcianki innych a inni spełnili moje może z kilka razy, dlatego że zostałam kurewsko skrzywdzona, dlatego że nie potrafię żyć, dlatego że nie zawsze potrafiłam być sobą, dlatego teraz ja się wami zabawię.
|
|
|
|