 |
|
Ja nie wiem, ja nie chce, mnie to chuj obchodzi.
|
|
 |
|
Może naprawdę Cie potrzebuje, a może jestem tylko pijana, sam oceń.
|
|
 |
|
Wybacz, ale teraz jestem w stanie jedynie palić papierosy i słuchać Bólu- Małpy, w kółko, do porzygu.
|
|
 |
|
Kurwa koleś, byłeś jeden, zawsze byłeś tylko jeden, zawsze byłam tylko z Tobą, nigdy kurwa Cię nie zdradziłam, nigdy nawet nie przyszło do głowy, by to zrobić, albo to kurwa zrozumiesz albo nie mamy o czym rozmawiać.
|
|
 |
|
Nigdy nie pomyślałabym ze można chcieć być z kimś tak bardzo, wcale go nie kochając, nigdy nie pomyślałabym ze można być tak uzależnionym od kogoś bez miłości do niego, nigdy wcześniej nie zgodziłabym się z tym, że można oddać się bez końca osobie z która nie wiążemy naszych planów na najbliższą przyszłość, nigdy wcześniej nie przyszło mi do głowy ze można kochać połowicznie, nigdy, przed Tobą.
|
|
 |
|
cholernie prawdopodobne jest to, że o ile znajdziemy się w tym samym miejscu, miniemy się bez słowa, nie rozpoznając się. że zapomnimy - wymienione uśmiechy i wyznania, którymi się karmiliśmy. rozumiesz? zgnieciemy tą miłość, niczym niepotrzebną, zapisaną kartkę, po czym wyrzucimy ją do śmieci, jakby nie była kiedyś jedną istotną kwestią.
|
|
 |
|
dzisiaj, równo o jedenastej jedenaście pomyślałam życzenie. takie samo, jak zawsze. o Nim, o przyszłości, o nas. przypadkiem zerkając później na zegarek odczytałam dwie szesnastki. 16.16 = będziecie razem. akcja 'zbieram na leczenie' rozpoczęta.
|
|
 |
|
maksymalnie uwielbiam te dni, kiedy mamie zbliża się okres i dojebie się na cały dzień do tematu, powiedzmy naczyń nie włożonych do zmywarki. gdy w końcu po pół godziny sprzeczek kieruję się do siebie, zahaczając po drodze do sypialni taty, który ogarniając mnie wzrokiem mimowolnie mruczy pod nosem: 'ja też nie wiem, co Ona odpierdala'.
|
|
 |
|
Nikt od dawna nie widział we mnie tego, co prawdziwe.
|
|
|
|