 |
|
wyłącznie tam potrafiłam normalnie oddychać, normalnie funkcjonować, zasypiać, koncentrować się. tylko tam - mieszkając na trochę w Jego cudnie bijącym sercu.
|
|
 |
|
zadzwonił w południe, pierwszego stycznia. bez zbędnych wstępów, wypruwając ze swoich słów wszelką delikatność rzucił: - pytałaś o moje postanowienia noworoczne, nie? już wiem. odzyskam Cię. odzyskam i znowu pokaleczę Ci serce. skrzepło, prawda?
|
|
 |
|
zamiast ogarniać materiał na jutrzejszy sprawdzian z geografii, siedzę popijając zieloną herbatę z opuncją i chwytam się byle czego tracąc tym samym kolejne godziny. zamiast płakać, kiedy jest źle, drę mordę, włączam muzykę na maksimum i rzucam się na łóżko łapiąc wzrokiem zawias na suficie. zamiast wcisnąć na jakąś ważniejszą okazję szpilki, wsuwam trampki i dużą bluzę. zamiast żalu o to, jak rozpierdolił moje życie, kocham.
|
|
 |
|
Przecież nie proszę żebyś kombinował jak przyjechać, ot tak sobie, przecież wiesz, że nienawidzę prosić o cokolwiek, to nie jest zachcianka, to konieczność, Boże przecież nie mogę żyć tyle kilometrów od Ciebie, nie przez ponad pół roku, przecież nie mogę pozwolić na to, żeby pragnienie aby dać sobie spokój z Nami wygrało, przecież nie mogę nie zapominać o Tobie mając go przy sobie praktycznie każdego dnia, wiesz o czym mówię, kurwa próbuję nas ratować, nie rozumiesz ?
|
|
 |
|
"Nie proś abym został, bo muszę odejść." [Małpa]
|
|
 |
|
przychodząc dopiero na trzecią lekcję napotykam się na pytania znajomych dlaczego mnie nie było i stwierdzenie z uśmiechem, iż dobrze, że jestem. On? przytula mnie z krótkim "ale niespodzianka". potem wpadam na przyjaciółkę, która pierwsze co mówi to nie żadne "o siema". łapie mnie za ramiona, patrząc wściekle. - pojebało Cię?! dzwoniłam... cztery razy. trzy wiadomości. w ciągu godziny, kurwa. ja się martwię!
|
|
 |
|
Zakochanie to nie miłość, pamiętaj, w zakochanie może nagle coś pierdolnąć i je zniszczyć, zakochanie może zniknąć po pół roku, po roku, po miesiącu czasu, zakochanie jest dla dzieci, miłość jest wieczna.
|
|
 |
|
Pewnie, pochwal się na fejsie, że spędziłaś z Nim sylwestra, uświadom mnie jaki to jest niesamowity, Boże przecież doskonale wiem, że jest niesamowity, nie zmuszaj mnie do rozjebania jeszcze czegoś z mojego pokoju, zaczyna mi brakować przedmiotów, które można rozbijać o ściany.
|
|
 |
|
To jest ważne, to jest najważniejsze, bo nigdy nie znajdę nikogo takiego jak Ty.
|
|
 |
|
Nie mów do mnie, ja dopiero wytrzeźwiałam i mało rozumiem i mało pamiętam i szczerze, nie obchodzi mnie to, co z Tobą zrobiłam, na pewno było miło, odejdź.
|
|
 |
|
Ja już nie umiem kochać, ludzie mnie oduczyli.
|
|
 |
|
Przecież nie widział mnie wcześniej na oczy, Boże, skąd po 5 minutach przebywania ze mną mógł wiedzieć, że prawie się rozpadam?
|
|
|
|