 |
|
"Come sleep with me, we won't make love, love will make us."
|
|
 |
|
wiesz, to jest rodzina. rodzina, z którą nie łączą mnie żadne więzy krwi, ale łączy dusza i serce. to tacy ludzie, za których nadstawię karku i zabiję za nich. nie dbam o to, co o nich sądzisz, ale jeśli powiesz choć słowo o nich, to nie podaruję. nie oceniaj ludzi po czynach czy przeszłości albo błędach, ale po tym co mają w sobie. nie masz pojęcia ile dla mnie zrobili i jak bardzo pomogli. nie jesteś kimś lepszym od nich i nie masz prawa się uważać za takiego.. bo w porównaniu z nimi, ty jesteś tylko marną karykaturą człowieka. dla ciebie mogą być najgorsi, ale ja wiem, że lepszych nie ma. i wara od nich! bo pożałujesz! /bm
|
|
 |
|
powiedz czy umiałabyś z takim kimś jak ja iść do przodu na wariata i nie myśleć o tym
|
|
 |
|
mam powód, żeby myśleć, że nie będziesz jutro...
|
|
 |
|
jak się człowiek raz zawiedzie, to żyje pod presją
|
|
 |
|
mówię kuplom o Tobie ciągle, ale znów widzę Cię i nic nie robię
|
|
 |
|
cały stres uszedł z dymem jutro wróci, wiem taka jest kolej rzeczy jutro wstaje nowy dzień przecież, nie?
|
|
 |
|
czas leczy rany a my, cały czas się znamy, lecz to już nie to, dziś już nie rozmawiamy godzinami przez telefon i nie są całym życiem dla nas wszystkie przeżyte spotkania..
|
|
 |
|
ona Cię prowadzi do tej bramy wyjściowej w swoim sercu, a nad nią napis EX i nie wracaj tak obiecuje sobie sama, choć też potrafi wybaczać
|
|
 |
|
dziś najbardziej cenię jego ciepłe spojrzenie, choć na dzień dzisiejszy jest tylko wspomnieniem
|
|
 |
|
już nie pamiętam.. czy to ja Ciebie, czy to Ty mnie? nagle telefon, w słuchawce głos mówi, że już Cię nie ma, odszedłeś raczej nie do nieba
|
|
 |
|
za wiele czasu poszło na marne, kiedy patrzę teraz na to bardziej z boku widzę, że to było czasem gówno warte
|
|
|
|