głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika mademoisellewe

tańczyłam przy przepaści. czekałam aż mnie złapiesz.  zielonaherbata

xheavenx dodano: 5 kwietnia 2010

tańczyłam przy przepaści. czekałam aż mnie złapiesz./ zielonaherbata

ona była z bajki dla dzieci   on z filmu dla dorosłych .  zielonaherbata

xheavenx dodano: 5 kwietnia 2010

ona była z bajki dla dzieci , on z filmu dla dorosłych ./ zielonaherbata

 Szybko przyszły  szybko odeszły. Dręczy mnie to wpatrywanie się w ten pusty ekran mojego telefonu. I teraz mogę stwierdzić całkiem trzeźwo  że nie znając Cię dobrze  byłam cholerną optymistką  a teraz przepadło wszystko. Stanowczość uleciała  jak dym z papierosa. Więc chyba lepiej nie marnuj swojego cennego czasu i nie zaprzątaj mną sobie głowy.. Bo chyba tak Tobie jest wygodniej  a ja nie będę czekać wiecznie.  zielonaherbata

xheavenx dodano: 5 kwietnia 2010

`Szybko przyszły, szybko odeszły. Dręczy mnie to wpatrywanie się w ten pusty ekran mojego telefonu. I teraz mogę stwierdzić całkiem trzeźwo, że nie znając Cię dobrze, byłam cholerną optymistką, a teraz przepadło wszystko. Stanowczość uleciała, jak dym z papierosa. Więc chyba lepiej nie marnuj swojego cennego czasu i nie zaprzątaj mną sobie głowy.. Bo chyba tak Tobie jest wygodniej, a ja nie będę czekać wiecznie.`/zielonaherbata

Ej wiesz coo... Słucham Cię?   Bo widzisz to jest tak..jestes taki fajny..miły..słodki.. Heh...wiem..i co w związku z tym? Umówisz mnie z Twoim bratem? xD

xheavenx dodano: 5 kwietnia 2010

Ej wiesz coo...-Słucham Cię? - Bo widzisz to jest tak..jestes taki fajny..miły..słodki..-Heh...wiem..i co w związku z tym?-Umówisz mnie z Twoim bratem? xD

tak  wczoraj Cię kochałam. ale dzisiaj  jestem już trzeźwa.

abstracion dodano: 5 kwietnia 2010

tak, wczoraj Cię kochałam. ale dzisiaj, jestem już trzeźwa.

obiecał  że mi prywatne niebo  załatwi. co dostałam w zamian? piekło w postaci bezsennych nocy i beznamiętnych wspomnień.

abstracion dodano: 5 kwietnia 2010

obiecał, że mi prywatne niebo, załatwi. co dostałam w zamian? piekło w postaci bezsennych nocy i beznamiętnych wspomnień.

wracam do domu  przemoczona do suchej nitki  mając awersję nawet na powietrze  kładę się pod łóżkiem. zapalam papierosa i zatrzymuje oddech. właśnie wtedy  dochodzi do mnie  że tak naprawdę nie mam nic.

abstracion dodano: 5 kwietnia 2010

wracam do domu, przemoczona do suchej nitki, mając awersję nawet na powietrze, kładę się pod łóżkiem. zapalam papierosa i zatrzymuje oddech. właśnie wtedy, dochodzi do mnie, że tak naprawdę nie mam nic.

bo to Jego kochała dużo bardziej niż wiosnę. to od Niego  była uzależniona dużo bardziej niż od swojego ulubionego kakao.

abstracion dodano: 5 kwietnia 2010

bo to Jego kochała dużo bardziej niż wiosnę. to od Niego, była uzależniona dużo bardziej niż od swojego ulubionego kakao.

lepiej być bezwartościową dziwką  niż porządną dziewczyną. szacunek do samej siebie w dzisiejszych czasach  jest zbędny w codziennym funkcjonowaniu. dziewczyny poniżające się  z brakiem krzty szacunku do własnej mentalności  są lepiej traktowane niż  te które znają własną wartość.

abstracion dodano: 5 kwietnia 2010

lepiej być bezwartościową dziwką, niż porządną dziewczyną. szacunek do samej siebie w dzisiejszych czasach, jest zbędny w codziennym funkcjonowaniu. dziewczyny poniżające się, z brakiem krzty szacunku do własnej mentalności, są lepiej traktowane niż, te które znają własną wartość.

po tak wielu wieczorach spędzonych z kieliszek wina w ręku  zrozumiałam  że nie warto. szkoda  że dopiero tak późno. za późno o kilkanaście tysięcy oddechów.

abstracion dodano: 5 kwietnia 2010

po tak wielu wieczorach spędzonych z kieliszek wina w ręku, zrozumiałam, że nie warto. szkoda, że dopiero tak późno. za późno o kilkanaście tysięcy oddechów.

każdego poranka  ubieram na siebie za duży sweter i biegnę na taras  aby powitać dzień porannym papierosem. uśmiecham się do wschodu słońca  naiwnie wierząc  że ten dzień  okaże się mniej pusty  niż poprzedni.

abstracion dodano: 5 kwietnia 2010

każdego poranka, ubieram na siebie za duży sweter i biegnę na taras, aby powitać dzień porannym papierosem. uśmiecham się do wschodu słońca, naiwnie wierząc, że ten dzień, okaże się mniej pusty, niż poprzedni.

kolejny mężczyzna jej życia  okazał się skończonym sukinsynem. nie płakała. nie po raz kolejny. nie miała czym. jej łzy  zastąpił histeryczny śmiech  a nieprzespane noce  chodzeniem na terapię  w ramach wyleczenia się z naiwności.

abstracion dodano: 5 kwietnia 2010

kolejny mężczyzna jej życia, okazał się skończonym sukinsynem. nie płakała. nie po raz kolejny. nie miała czym. jej łzy, zastąpił histeryczny śmiech, a nieprzespane noce, chodzeniem na terapię, w ramach wyleczenia się z naiwności.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć