 |
|
` Czasami chciałabym po prostu wyjść z domu spodkać się z tobą , przytulić Cię i powiedzieć jak mocno Cię kocham
|
|
 |
|
chcieli być, ale nie są. Jutro też nie będą, nigdy już na pewno. Przeminęli, zagubili się. Czasem tęsknią, skazani na przeszłość.
|
|
 |
|
Mam Cie w dupie .Rzygam tęczą, do szkoły patatajam na swoim różowym jednorożcu i mam lokaja , który otwiera mi powieki kiedy się budze i zamyka kiedy chce iść spać kurwa . Przebijesz ?
|
|
 |
|
Zawsze kiedy mam wybrać drogę, wybieram tą najgorszą
|
|
 |
|
"Muszę zadać sobie ból, zranić się w nieodwracalny sposób. Chcę zrobić wszystko, żebym już nie mogła patrzeć na siebie w lustrze"
|
|
 |
|
Bo jej styl wiedzie prym jak białej wdowy dym Ej weź powiedz im że chcę się rozkoszować nim
|
|
 |
|
Bo jej drugie imię to famme fatale
I rządzi tym wszystkim jak generał
Z zasady serce twarde jak stal
|
|
 |
|
Nie wiem co z nami będzie, ale wiem jedno
Przy niej inne gwiazdy bledną
Dama nie ścierwo, tajfun nie drewno
Jesteś moją kokainą dziewczyno
Gdy ją widzę aż skacze mi tętno
Jak Bóg ją mógł uczynić tak ponętną
|
|
 |
|
Zawróciłeś w tej głowie, zadurzyłam się w Tobie
jak narysowałeś mój portret na dzień kobiet.
Pieprzony artysta! Co?! Z nią to był tylko błąd?!
Nie jestem feministką, ale wypierdalaj szybko stąd
|
|
|
|