 |
|
tak bardzo niefortunnie jest urodzić się człowiekiem,
który kocha bardziej niż jest kochany.
|
|
 |
|
Chcę uciec albo umrzeć albo się rozjebać. Chcę być ślepy i niemy i nie mieć serca. Chcę się wczołgać do dziury i nigdy nie wyjść. Chcę zmieść swoje istnienie z powierzchni ziemi. Z powierzchni jebanej ziemi.
|
|
 |
|
Serce traci ważność, a buzia już nie śmieje się.
|
|
 |
|
Zaufanie to cząstka duszy, którą oddajesz komuś w nadziei, że nadal pozostanie Twoja.
|
|
 |
|
Tylko bądź, nie chcę więcej.
|
|
 |
|
Powiedz mi, czemu tak smutno mi dziś?
|
|
 |
|
kurwa mać, chyba umrę młodo, mamo
|
|
 |
|
Dobra niechętnie przyznam się że tęsknię.
|
|
 |
|
uciekam przed złem tego całego gównianego świata w Jego ramiona. właśnie w nich odnajduję spokój i bezpieczeństwo. w Jego uśmiechu i oczach jest sens do przetrwania kolejnych godzin i dni. każdego ranka, kiedy budzą mnie ruchy Jego ciała, mam pewność, że całe moje szczęście to właśnie On. jest jak oaza, w której czuję się błogo i nic nie ma najmniejszego znaczenia. każda chwila z Nim daje mi absolutną pewność, że nic prócz Niego już nie jest mi potrzebne. kocham każdy Jego ruch, każdy centymetr jego ciała, Jego głos, uśmiech i kolor Jego oczu. kiedy bierze mnie w ramiona w środku mnie budzi się uczucie, którego nie jestem w stanie opisać, a moje ciało zaczyna drżeć. wywołuje najszczerszy mój uśmiech, kiedy mówi, że mnie kocha. wyciągnęłam dłoń w Jego stronę, na której oddałam mu serce, oddałam całą siebie, każdą moją wadę i każda najcudowniejszą cechę mojego charakteru. /bm ♥
|
|
 |
|
CZ.1. Nigdy nie umiałam kochać. Pomimo ogromu tego uczucia w moim sercu, ja wcale nie umiałam kochać. Zawsze robiłam coś źle. Źle patrzyłam, źle interpretowałam, źle mówiłam, albo po prostu nie mówiłam nic. Byłam zbyt słaba, tak jakby wybrakowana, ponieważ w pewnym momencie poczułam, że zabrakło we mnie czegoś czego potrzebuje człowiek, aby kochać dobrze, aby robić to całym sobą. A ja? Ja miałam swój świat, w którym wszystko wyglądało zupełnie inaczej niż w Twoim świecie, a tego nie dało się połączyć. Byliśmy jak dwie osobne planety które tylko zbliżały się do siebie, ale nie umiały się zetknąć. Ja miałam w sobie zbyt mało sił, aby miłością przezwyciężyć wszystkie przeciwności. Nie podołałam, dobrze to wiem. Zawiodłam Ciebie, ale najbardziej zawiodłam siebie, bo przecież wtedy tkwiłam w przekonaniu, że wszystko robię dobrze, że darzę Cię moim uczuciem najlepiej jak potrafię. Teraz wiem, że tak nie było i gdybym mogła cofnąć czas to wszystko wyglądałoby zupełne inaczej.
|
|
|
|