 |
|
Nie chcę łapać szczęścia ja chcę ściskać je w garści
|
|
 |
|
żyje i żyć daję w tym bałaganie, i jakoś nie jest wcale fatalnie, pierdolić marność tylko dbać centralnie, o jakość i żeby było normalnie...
|
|
 |
|
kawałek z życia boli bardziej niż jego całość
|
|
 |
|
i nienawidzę słów 'będzie dobrze', bo po tych słowach każdy po prostu odszedł ..
|
|
 |
|
był przez chwilę, ale wystarczyło mi
|
|
 |
|
na krótką chwilę wyszedł, przepadł do dziś ..
|
|
 |
|
Czasami chciałabym nauczyć się być obojętna na błędy które tak często popełniasz. Czasami wolałabym mieć serce z kamienia niż codzień czuć w sobie ze wciąż nic się nie zmienia.
|
|
 |
|
za dużo myślę, za mało śpię, a ironie sprzedaję w słoikach półlitrowych
|
|
 |
|
żyje teraz tym co najpiękniejsze, jego dłoń chwyciła moją rękę.
|
|
 |
|
miłości nie ma między nami, przeszła nawet złość
|
|
 |
|
tracę Ciebie z oczu, Twój obraz się rozmywa
|
|
 |
|
a jak mnie wreszcie spotka miłość, to jebnę to wszystko i będę już tylko kochać.
|
|
|
|