 |
Marzymy,kochamy, walczymy, tracimy siły, upadamy, płaczemy, podnosimy się, kochamy - znów popełniamy ten sam błąd. / lovexlovex
|
|
 |
to był jeden z piękniejszych momentów naszej krótkiej
aczkolwiek intensywnej znajomości. Staneliśmy naprzeciwko siebie i nasze
głosy zamilkły, zostało tylko spojrzenie. Patrzyłam w te jego cudowne,
błękitne oczy, które mnie zahipnotyzowały, omal nie zwaliły z nóg. W głowie
miałam tysiąc myśli na minutę, nie byłam pewna co powinnam zrobić. Nasze usta
zaczęły sie powoli do siebie zbliżać, a moje serce zaczęło wariować. Czułam
niesamowitą euforię, pragnęłam tego pocałunku, pragnęłam jego bliskości.
W momencie gdy zetknęliśmy się ustami czas na chwilę stanął dla mnie w
miejscu i przestałam myśleć. Wtedy zaczęłam kierować się tylko sercem. Po
pocałunku popatrzył na mnie, trzymając za dłonie i uśmiechnął się.
Oczywiście odwzajemniłam ten uśmiech bo to było mimowolne. Wtedy lekko mnie
pociągnął i zatańczył ze mną na boisku pod gwiazdami. Nikt nigdy czegoś
takiego nie zrobił albo może nie było tak wyjątkowe abym to zapamiętała./ dorcia_
|
|
 |
Abrakadabra i kurwa znikasz
|
|
 |
Najpierw pokonam swoje lęki, a potem zwyciężę każdą walkę.
|
|
 |
Idzie jesień, będzie psychicznie trudniej.-kurwa znowu
|
|
 |
Czasem po prostu chcesz być sama. Jesteś zmęczona bezsensownym buntem. Tym, że nic się nie zmienia na lepsze, tylko wszystko się pieprzy. Kiedy tłumaczysz coś komuś kolejny raz i kolejny raz masz wrażenie, że trafiasz grochem o ścianę - tracisz siły. Nie chcę rzucać grochem. Chcę zrozumienia, poprawy, zmian. Chcę porządnej zmiany
|
|
 |
On mnie trzyma, choć w kieszeniach ma ręce / neet.
|
|
 |
„Cicho, cicho dzieci. To nie demony, nie diabły... Gorzej. To ludzie.”
|
|
 |
Na świecie są ważniejsze rzeczy, niż twoje urażone ego.
|
|
 |
Staliśmy w wieży w zamku-nie byliśmy parą,jednak nieznane mi dotąd siły przyciągały mnie do niego niczym magnez do lodówki.Wiedziałam już czego pragnę,lecz nie do końca zdawałam sobie sprawę,czy na pewno chcę.Ale wiedzialam jedno,chciałam aby przyciągnął mnie do siebie i pocałował z całych sił.Nie było tam nikogo prócz nas i słonecznego południa.Nie zrobił tego jednak,nie pocałował lecz delikatnie objął mnie ramieniem jak zwykła koleżankę.-Dlaczego? zastanawiałam się,nie podobam mu się,nie chce...?Czy jest coś,a może ktoś o kim nie chce mi powiedzieć?Nie wiedziałam.Nie miałam wtedy pojęcia,że ten pocałunek czekał jeszcze kilka tygodni,na to aby potem wspólnie trwać,nie miałam wtedy pojęcia,że On pokocha mnie z calych sił,ze wybaczy mi zdradę i stworzy mi najpiękniejszy świat o którym zawsze marzyłam.Nie wiedziałam,że pokocha mnie z taką siłą,że gotów jest oddać wszystko,byleby uczynić mnie szczęśliwą,czy zasluguję na to?Pewnie nie,ale On nadal pragnie ofiarować mi szczęście.|| pozorna
|
|
 |
jestem bardzo szczęśliwa będac przy Tobie, dzięki Tobie cały czas się mimowolnie uśmiecham i nie potrafię tego powstrzymać. w sumie to cudowne uczucie którego nie potrafię sprecyzować ale niech będzie jak jest. póki jesteśmy razem szczęśliwi to niech tak zostanie./ dorcia_
|
|
|
|