 |
|
~ Gdy za oknem chłód a Ty nie możesz się przytulać.Wiesz co mnie dziś zastanawia,że przez odległość tyle związków się rozpada.On ją odprowadza, ona kupuje bilet i ta obietnica, że to tylko na chwilę.A potem któreś nagle wszystko spieprzy,gdy pozna kogoś kto jest od Ciebie lepszy i później tylko zostaje Ci uwierzyć,że bez tej miłości możesz przeżyć.
|
|
 |
|
~ Gdy to mówił ona traciła oddech.Jak mógł ją potraktować tak podle.Kolejnego dnia już do niego nie poszła.Jemu była obojętna przecież chciał się pośmiać.Przemykała bokiem żeby na niego nie trafić.Odwracała wzrok by wspomnienia nie wracały.
|
|
 |
|
~ Wszystko było szczere, ale Tobie było mało.Nie wierzyłaś w moje słowa, to wtedy bolało.Ale już nie boli bo jestem jak skała.Sorry ale dzisiaj mam większe wymagania.Teraz jestem silny i wiem na co stać mnie.
|
|
 |
|
trochę mi odbija z tej chorej miłości, zaczynam płakać na komediach romantycznych dla trzynastolatek.
|
|
 |
|
paradoksalne, że najbardziej chcemy zawsze wtedy, gdy najmniej warto.
|
|
 |
|
zgubił mnie po drodze. między litrem wypitej wódki, a trzecim skrętem.
|
|
 |
|
a najgorzej jest, jak zdasz sobie sprawę, że nic z tego nie będzie, że gdyby między wami miało coś być, to byłoby już dawno. kiedy zrozumiesz, że to co się dookoła dzieje wcale nie zmierza ku spełnieniu Twoich marzeń.
|
|
 |
|
myślałam, że będziesz szczęściem.
|
|
 |
|
przytulił mnie, nie wiem jak długo ta chwila trwała, ale jestem przekonana, że mogłabym tak umrzeć.
|
|
|
|