 |
|
"Kochaj mnie kochaj
Bądź ze mną bądź
I nie opuszczaj
Mnie na krok
Kochaj mnie kochaj
I nigdy mniej
To wszystko, czego pragnę"
|
|
 |
|
Przy Tobie mam powody do uśmiechu na co dzień.
|
|
 |
|
Odczuwam szczęście czuję piękno, chwili spokój,
|
|
 |
|
Pamiętam dokładnie ten dzień, te spojrzenie, ten jeden uśmiech.Potem pierwszy taniec, nie ważne że w deszczu. Pierwszy pocałunek, pierwsze przyśpieszenie serca. Potem pierwsze kłótnie, pierwsze łzy, pierwsze złe wypowiedziane słowa. Pierwsze rozstanie. I potem tak w kółko. I toczy się tak życie. I mimo wszystko , mimo że bolało jak cholera. To robimy sobie złudne nadzieje, ufamy od nowa. I robimy ten cholerny błąd zakochując się od nowa...
|
|
 |
|
'Ja no! Czy ludzie nie mają co robić tylko się pierdolić... Z kimkolwiek gadam to co drugie słowo ' ja pierdole' ... może nie chce widzieć że się pierdzielicie ! !' słowa koleżanki gdy szła przez miasto ;D za to ją Kocham !
|
|
 |
|
Czuła się,jakby nie istniała,jakby wyssano z niej duszę,zostawiając tylko skorupę,tylko łamliwe,wysuszone,zużyte widmo skóry i kości.
|
|
 |
|
Czuł,jak przeszyła go bezsilność,zostawiając w duszy ślad.
|
|
 |
|
Łatwo wmawiać sobie,że cały tunel jest oświetlony,gdy tymczasem widzi się jedynie promyczek na jego końcu.
|
|
 |
|
Nagle zaczęło jej się wydawać,że ten obcy pokój ją obejmuje.
Że jest bezpiecznym kokonem,macicą, w której żadne niebezpieczeństwo nie mogło jej dosięgnąć.Ukryta.Ocalona.
Właśnie tak.Zaczęła nasłuchiwać;jedynym dźwiękiem,jaki dobiegł
do jej uszu,był delikatny szum wentylatora - i jeszcze delikatniejszy oddech jej mężczyzny.
|
|
 |
|
Po raz kolejny zamarzyło się jej,żeby wszystko dało się zamknąć.Zakończyć.Może to byłby najlepszy wybór nawet dla niewinnych?Ostateczna nicość
|
|
 |
|
Jeżeli wszechświat ma się rozpaść
niech zrobi to teraz. Teraz.
|
|
 |
|
Chcę odwagi,by wytrzymać jeszcze trochę.
|
|
|
|