 |
|
te jego niebiesko-szare oczy , które kurwa doprowadzają mnie do szału .
ten jego zapach , przez który odlatuje .
i ten on bez którego nie umiem żyć .
|
|
 |
|
Pamiętam, gdy kiedyś wracałam do domu i włączając na ful muzykę biegałam po pokoju i śpiewałam . jedząc obiad nabijałam się z czegokolwiek. na lekcji robiłam przypały, a w autobusie wciskałam ludziom kity, że wsiadły kanary. teraz siedzę tu, piszę ten kolejny, nudny wpis, w uszach leci jakaś powolna nuta, ludzie w autobusie już nie pamiętają dawnej Mnie i dodatkowo czuję, że umieram. z dnia na dzień serce bije co raz słabiej i co raz ciszej. tak, przez Niego, kurwa
|
|
 |
|
Jeżeli już naprawdę nic Cię nie uszczęśliwia, zostań na tym świecie dla mnie
|
|
 |
|
mała, nie płacz. uśmiechnij się i pierdol wszystko.
|
|
 |
|
już mnie nie jarasz , wybacz .
|
|
 |
|
pięknie to zjebaliśmy, po mistrzowsku.
|
|
 |
|
szkoda, że już nie rozmawiamy tak, jak kiedyś.
|
|
 |
|
odpuściłam, ale jednak w środku cały czas zależy.
|
|
 |
|
Co mam zrobić? Przecież ty obojętność masz za taktykę i boję się że to się nie zmieni.
|
|
 |
|
Jestem bezsilna, tak cholernie stęskniłam się za Twoim uśmiechem posłanym w moim kierunku, który tak cholernie poprawiał mi humor. To boli, bo wiem że to nie powróci już
|
|
 |
|
Już się przyzwyczaiłam, że nie dostaję tego czego pragnę.
|
|
 |
|
Nie chcę znowu czuć się tak jak wczoraj ani dziś. Już sama nie wiem czy te łzy płynęły z przerażenia czy zmartwienia. Wczoraj .. nie da się opisać tego co poczułam. Ty .. tam ... bezbronny i sam zagubiony. Tak się cieszę, że nic się nie stało. Chcę Cię zobaczyć jak nigdy jeszcze dotąd, wtulic się w Ciebie. Wróc, proszę.
|
|
|
|