 |
|
A życie to szkoła
Szybko zweryfikuje
Co mnie nie zabije wzmocni
Za resztę odpokutuję
|
|
 |
|
tak tu jest
to wiry życia
to życia wiry
nie ma żadnej instrukcji
jak pokonać labirynt
|
|
 |
|
Choć rzeczywistość przytłacza
Idę do przodu
Codzienną walkę staczam
Z problemem wśród nałogów
|
|
 |
|
Nie żałuję tego
Bo przeszedłem przez to wszystko
Choć skucha była blisko
To dalej patrzę w przyszłość
|
|
 |
|
Upadków i porażek swoich – też nie żałuję
Wypitych flaszek, tego też nie żałuję
Się Szukało wrażeń tego też nie żałuję
Też nie żałuję
A ty żałujesz?
|
|
 |
|
Potrzebuję mieć spokojna głową jak i sen
Na tych pluje
Tych co szczerze chcieli mówić zawsze
Na klatce jakiś farmazon nawijając zawsze
|
|
 |
|
I still remember everything
|
|
 |
|
Nie patrz na mnie tak, jakby tęsknota była grzechem
|
|
 |
|
normalnie jestem grzeczna, ale mam ochotę zabrać ją do tej sali tortur, którą buduję dla niej w piwnicy i pastwić się nad nią !!
|
|
 |
|
Myślisz, że się zmienie, bo coś Ci nie w paski ?!
|
|
 |
|
Tak mi przykro , że aż wcale
|
|
 |
|
"Widziałeś jak mieszam z winem krew, by obłaskawić codzienność.
|
|
|
|