 |
|
` Geje, papierosy, dziwki, wódka, sen, krzyk, bieg. Coś cię pożera, coś cię wkurwia. Potykasz się w drodze do łóżka o ubrania, książki, słowa, myśli, kawałki pizzy. Wszystko się pieprzy, wszystko się podnosi. Kto by to wytrzymał? Na obiad kiszone ogórki i batonik. Żołądek wychodzi na spacer, taki w nim burdel. Jak w głowie, mieszkaniu, wszędzie. Kto by to ogarnął? Ciężko określić, czy gorsze są noce, czy dni. Kto by się zdecydował? Walić to, przecież życie jest piękne.
|
|
 |
|
A jeśli odejdziesz, to moje życie już nie będzie takie słodkie. Wrócę do papierosów, zacznę ćpać aby choć na chwilę zapomnieć, a wiesz czym to się skończy, będę próbowała się zabić ,ale nigdy do tego nie dojdzie, będę zadawała sobie ból, zacznę pić, wyniszczę swój organizm ,a kiedy moja psychika wysiądzie odejdę na lepszy świat. Możesz uznać to jako szantaż, ale zapewne nie chcesz mieć mnie na sumieniu, jestem dziewczyną którą bawić się nie wolno..
|
|
 |
|
` Życie jest krótkie, więc łam zasady. Wybaczaj szybko, całuj powoli, kochaj szczerze, śmiej się bez opamiętania, i nigdy nie żałuj niczego, co wywołało uśmiech na twojej twarzy. ; )
|
|
 |
|
` Ma nadzieję, że będzie o nią zabiegał. Chce, żeby ją kochał, żeby za nią latał, żeby dzwonił, przychodził pod dom i pod szkołę, żeby robił sceny zazdrości i żeby chciał pójść za nią choćby do piekła. A ona będzie dla niego raz zła, a raz dobra, raz będzie mu siebie dawać, a raz odbierać, żeby zgupiał do reszty, żeby nigdy w żadnej chwili nie wiedział, czego po niej może się spodziewać. Bo ją interesuje tylko gra, ma paru chętnych, ale oni się nie nadają, są za głupi i za słabi. Dlatego chce, żeby to był własnie On.
|
|
 |
|
` Myślałam, że nie będę umiała bez Ciebie żyć. Ale następnego dnia zwyczajnie wstałam rano, umyłam zęby, zjadłam śniadanie. Niepojęte, ale świat istniał dalej.
|
|
 |
|
` Szanuj mnie , bo jestem jedna z tych , której nie może mieć każdy .
|
|
 |
|
` Wciąż śmieszy mnie to jak sobie przypomnę minę tego faceta, którym się trochę zabawiłam i zostawiłam, tonącego w morzu jakiejś pierdolonej nadziei. Nie zapomnę jak zapewniał mnie że nie będzie dla mnie pił, palił.. czego w ogóle nie oczekiwałam. Do łez rozbawiało mnie jak na siłę chciał być romantyczny dając mi róże. Od początku wiedziałam, że jest takim skurwielem jak inni. Dlatego go zostawiłam. Tak. Nie wiem, chciałam odreagować.. Sory bejbe, niestety padłeś ofiarą mojej mściwości na facetach. Pech chciał że to na Tobie się zemściłam wyklinając cały męski ród. Wiem nazywasz nie zimną suką, ale ja cię nie przeproszę. Bo wy przecież nas nigdy nie przepraszacie. Przykre , ale prawdziwe ..
|
|
 |
|
Wiesz co jest gorsze od płakania w poduszkę? Pustka. Taka chwila kiedy po prostu siedzisz i wpatrujesz się w niebo, wiesz, że nie możesz nic zrobić i ogarnia cię to przerażające poczucie bezsilności, które zżera cię od środka. A Ty nie robisz nic. Po prostu się przyglądasz.
|
|
 |
|
` Kiedy mnie opuścił... bardzo wtedy tęskniłam, ale najgorsze było udawanie, że nie tęsknię. Moi przyjaciele traktowali tęsknotę za nim jako coś niewłaściwego. Skrywałam ją gdzieś pod poduszką, wieczorem, sama.
|
|
 |
|
Nawet sobie nie zdajesz sprawy jak bardzo mnie zraniłes.. co czułam wtedy kiedy usłyszałam słowa ' doszedłem do wniosku, ze powinnismy sie rozstac..' myslałam, ze sie przezsłyszałam, tak, nie mogłam w to uwierzyc, ze mi to zrobisz.. miałam wrażenie ze wpane zaraz w jakas okropna furie, albo po prostu stane na srodku ulicy i zaczne płakac jak mała dziewczynka, proszac by to nie była prawda, tylko jakis zły sen.
|
|
 |
|
pozwolę Ci odejść. pozwolę. ale najpierw patrząc mi prosto w oczy, wykrzycz, że nic nie znaczę. wykrzycz, że nawet to kiedy wtulałam się w Twój dwudniowy zarost było nieporozumieniem. pozwolę Ci odejść. pozwolę, jeżeli mi udowodnisz, że postępujesz zgodnie z sercem. że nie stawiasz się mu na przeciw ze względu na swoją chorą dumę, tym samym odbierając mi szansę na szczęście.
|
|
 |
|
ubóstwia malować swoje paznokcie na krwistą czerwień. nie pogardzi, wypadem na piwo z Twoimi kumplami. kocha zmysłowe szpilki, ale z pełnią zapału oglądnie z Tobą mecz. otwiera okno na oścież, podczas deszczu. w czasie zimy, biega boso po śniegu. nie toleruje świeczek na urodzinowym torcie i kocha gumę balonową. jest wyjątkowa, pełna obłędu. szukająca osobnika, który ją za ten obłęd, pokocha.
|
|
|
|