 |
|
pieprzony świat nieistniejących ideałów.
|
|
 |
|
chodź, nie mów nic.
zaszalejemy tak by poczuć życie.
|
|
 |
|
zamykam drzwi, gubię myśli.
|
|
 |
|
i mówisz sobie, że świat oszalał,
a niebo w okruchach spada Ci na głowę.
|
|
 |
|
taka jest pieprzona prawda.
nawet nie wiesz ile w tej bajce zależy od Ciebie.
|
|
 |
|
możemy razem konie kraść, jeśli chcesz.
|
|
 |
|
są sprawy, w których bezsilność jest śmiertelną trucizną,
gdy nie wiemy jak tłumaczyć sobie poczynania drugiego człowieka.
ułożyć myśli tak by nie bolało.
|
|
 |
|
idealni w oczach obcych.
zbyt skomplikowani we własnych.
|
|
 |
|
co by się nie działo jednak świat może poczekać.
|
|
 |
|
z konieczności odcięcia się od rzeczywistości.
|
|
 |
|
chłonę sercem, każdą sekundę, oddech.
nie mów Mi w jaką przyszłość przyjdzie pojutrze spojrzeć.
|
|
|
|