 |
|
Nie chciałam go, chciałam żeby dał mi spokój, ale wiedziałam, że dopóki będę sprawiać wrażenie psychicznej wariatki ze złamanym sercem, nie odstąpi mnie na krok.
|
|
 |
|
Nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak wiele trudności sprawia mi wdech i wydech bez Ciebie.
|
|
 |
|
jeśli się czegoś pragnie, to wypadałoby o to walczyć.
|
|
 |
|
LISTOPADOWE WIECZORY TEGO ROKU SĄ WYJĄTKOWO ZAJEBISTE! ♥
|
|
 |
|
i ta pierdolona iskierka nadziei, że jeszcze może być jak dawniej. / 2rainbows.
|
|
 |
|
dzięki drogie przyjaciółki. o moich problemach pogadam z kotem, ewentualnie z książką do historii.
|
|
 |
|
Stanęłam w kolejce,która ciągnęła się przez pół sklepu.Znudzona i rozkojarzona rozglądałam się wokół z nadzieją,że może kolejka się skróci.Miałam dość krzyków dzieci stojących przede mną i starszej,nieuprzejmej pani kłócącej się z ekspedientka o 20 gr.Wszystko drażniło mnie wokół.Chciałam jak najszybciej znależć się na zewnątrz i zasiegnąć swieżego powierza.Nagle poczułam jak ktoś wpada na moje plecy przesuwając mnie o krok do przodu.Ledwo zdążyłam złapać równowagę,by sie nie przewrócić-Co jest do cholery?!-krzyknęłam odwracajac się do tyłu-sor..oO prosze,kogo ja tu widze.Nic sie nie zmieniłaś.Piękna jak zawsze i te Twoje nerwy.Uwielbiam jak się złoscisz-usłyszałam głos chłopaka,który mnie zdradził i zostawił.Czułam jak krew tętni mi w żyłach,a łzy napływaja do oczu.Stał i gapił się z tym swoim cynicznym uśmieszkiem,kóry kiedyś mnie zauroczył.Przez rok walczyłam sama ze sobą,by zapomnieć.Lecz wystarczyła sekunda by wszystko wróciło-Pieprz sie!-rzekłam i wybiegłam ze sklepu..|| pozorna
|
|
 |
|
Tak na prawdę to cholernie boli mnie to, że nasza znajomość tak szybko straciła sens.
|
|
 |
|
Kto by pomyślał, że taka młoda kobieta,która ma jeszcze całe życie przed sobą, już tyle przeżyła, tyle wspomnień miała w sercu, całej sobie, że trudno byłoby to uporządkować w całość.
|
|
 |
|
Nie ma to jak dobry mecz i przybijanie sobie piąteczek z Oliwią, Żabą i Żelazowskim! ♥
|
|
|
|