 |
|
Moment, w którym odkrywasz, że zostajesz okłamany, jest momentem grozy. I nie, nie grozą jest samo klamstwo, ale chwila gdy sie orientujesz. Ten czas kiedy jestes wściekła, kiedy obserwujesz jego poczynania i masz ochotę dac mu w pysk.. Ale nie, siedzisz spokojnie, obserwujesz i słuchasz kolejnych kłamstw. Czujesz ból, pustkę, żal. Ale wszystkie te emocje spokojnie leżą sobie i patrzą na rozwój kolejnych etapów. Nie robisz afery, bo po co. Nie krzyczysz, nie drapiesz, nie płaczesz. Nie robisz nic. Palisz kolejne papierosy i siedzisz na parapecie, myśląc, że szkoda energii na reagowanie, przecież to już kolejny kłamca w twoim życiu. Cały gniew ktory cie ogarnia, jest tak opanowany, ze nie zostaje ci nic, tylko czekać az sam sie przewroci.. Wtedy po prostu wystarczy wdepnac mu ryj w ziemie. /bm
|
|
 |
|
Całe życie za czymś gonimy. Szkoła, praca, dom... Wszędzie szybko - tylko po co? Kiedy jesteśmy młodzi, chcemy być dorośli - po co? Kiedy dorastamy, chcemy wrócić do czasów "dzieciaka" - dlaczego? Czy jest aż tak źle? Wkraczając w dorosłość czujesz jakby to, co najlepsze już minęło. Zostają tylko wspomnienia. I myślisz " Co by było gdyby?" Jakby w życiu nie miało spotkać Cię już nic zaskakującego, wywołującego radość. A przecież wszystko jeszcze przed Tobą - sam musisz zapracować na swoje wspomnienia, sam musisz przeżyć swoje życie, najlepiej jak potrafisz.
|
|
 |
|
I jestem szczery, i kocham, i nie robię krzywdy.
|
|
 |
|
Ludzie lubią gadać, gadać szczególnie o cudzych sprawach.
|
|
 |
|
Co przeżyłem to moje, mogłem mniej, mogłem więcej.
|
|
 |
|
Z panną serial to nie Netflix, wiesz ocb.
|
|
 |
|
Poskładaj mnie w całość, bo rozłożony na części nie potrafię żyć, tylko Ty znasz moje elementy, potrafisz czytać schematy tak jak nikt.
|
|
 |
|
Pamiętam, że kiedyś się bałem, tak długo szukałem, znalazłem.
|
|
 |
|
Ta ciepła dłoń w tym zimnym świecie jak sople stapia w nicość.
|
|
 |
|
Trzy lata po ślubie nasiąknąłem klubem, a nie jakąś inną kobietą, bo wiem co to wierność, wiem co to tęsknota.
|
|
 |
|
Piąta nad ranem, nogami powłóczę, zapukam po cichu jak serce, - ''sorry, kochanie, znów posiałem klucze'', - ''trudno, ważne, że jesteś''.
|
|
 |
|
Obleciał mnie strach. Strach przed tym że sie popsuje. Że coś się nie uda, że jest dobrze, że dobrze się zaczęło, wiec zło pierdolnie znienacka. Boję się że się rozsypie. Że nam nie pyknie. Że cały ten szał na swoim punkcie nam uleci. Że jemu się odmieni. Że pomyśli, że to bez sensu. Że nie mamy przyszłości. Boję się o nas. Boję się, że nadejdzie moment w którym ten związek się rozpadnie. Kurcze, znowu boję się że coś zabierze mi szczęście. Boję się go stracić. /bm
|
|
|
|