 |
|
Abonent jest czasowo niedostępny, chyba nauczyłaś się nie odbierać w weekendy.
|
|
 |
|
Jak zasięg zerwany w tunelu, jak kożuch płynący po mleku, download'y zerwane przy procentach 99, jak bankomat, co nie wydał Ci PLN-ów, słuchawki splątane w za ciasnej kieszeni, jak żółtko rozlane na starej patelni, gdy ludzie w lokalu są jacyś za piękni, gdy prosisz o kawę dużą, a barista poprawia, że Venti - właśnie tak mnie wkurwia, kiedy nie odbierasz, tak mnie irytuje, gdy nie odpisujesz, sobie wymyśliłaś chyba, że tu melanż, że siedzę z kolegami i Cię ignoruję, to nie tak, to nie tak, to nie tak..
|
|
 |
|
Wszystkie trasy w głowie prowadzą do Ciebie.
|
|
 |
|
Kiedy robisz szkodę mówię, że nie szkodzi, moja droga trochę by było szkoda nas.
|
|
 |
|
Kiedy mówi, że mnie nie chce nie rozumiem czego ona może chcieć.
|
|
 |
|
Nie mogę się opamiętać, ona była taka piękna.
|
|
 |
|
Mała, jesteś taka "przyłóż do rany", nie umiem ciągle być taki.
|
|
 |
|
Dobry dzień to taki, kiedy przed snem wspominasz, a nie marzysz :))
|
|
 |
|
Wciąż powtarzają, że dom jest tam gdzie serce Twoje, ale dokąd idziesz, gdy serca nie masz?
|
|
 |
|
Różowy crystal, truskawki, kwiaty dla naszych kobiet.
|
|
 |
|
''Mamy inny gust, a tak samo wygłodniałe serce. Czytamy inną literaturę i magazyny, a potrafimy też czytać sobie w oczach, uśmiechamy się do telefonu i myślimy o kawie. Takiej samej, jaką pijemy codziennie rano. Tylko w swoim towarzystwie. Pewnie kiedyś będziemy milczeć, patrząc na siebie z politowaniem. Myśląc, że to drugie się myli. Będziemy negocjować miejsce dla ciągle nowych płyt winylowych. Mając pewne miejsce w swoich sercach. Życie jest tak krótkie - chyba już oboje do tego dorośliśmy, więc wolę mylić się przy Tobie. Niż mieć rację sam.'' Żurnalista.pl
|
|
 |
|
I kiedy pomyślisz ,,ten jest inny, wyjatkowy, warto" czy cokolwiek takiego, usiądź i poczekaj az ci przejdzie. Rozczaruje cie, i ja i on, zapewne nie jest. Na 99% jest dokładnie takim samym gnojem, jak poprzedni kłamcy w twoim życiu. Nie warto się angażować, nie warto myśleć i dawać szansy w ciemno. Musisz mieć dystans, wyczuwalny tobie od poczatku, a gdzies z tyłu głowy myśl, że on nie jest taki na jakiego sie zaprezentował. Może pomyślisz, pierdoli, nie każdy jest zły, tu też jest racja.. Ale lepiej za wczasu się przekonać, niż oddać serce, duszę i ciało, bo wydawał się wyjątkowy, a potem cierpieć i gryźć poduszki, tłumiąc łzy, bo jednak jego wyjątkowość to tylko dobra mina do złej gry. Jego gry. A ty? Ty nawet nie miałaś być epizodem, miałaś byc chwilą, chwilą z którą nikt od początku sie nie liczył. On na pewno nie. /bm
|
|
|
|