 |
|
ćpasz, jarasz, po co Ci to? nie śpisz po kilka nocy, chodzisz zjarany całymi dniami.. jesteś świadomy, w co się wjebałeś? nawet nie masz pojęcia, jak Cię to zmieniło. chciałabym mieć chłopaka sprzed kilku lat, którym byłeś. kochałam Cię, pamiętasz? nadal kocham, ale to mnie przerasta. dłużej już tak nie mogę, nie wytrzymam, przepraszam. | gazowana
|
|
 |
|
nie okłamujmy się . gdy nadchodzi wieczór oraz jesteś sam na sam w czterech ścianach to wtedy dochodzi do najgłębszych przemyśleń . właśnie wtedy łzy potrafią lecieć same strumieniami i nawet jakbyśmy nie wiadomo jak chcieli je powstrzymać to nie da się. nie da się mimo tego, że jest nam ciężko. nie mówimy o tym. wolimy przemilczeć. wolimy, żeby to samo przeszło, nie zagłębiając się w szczegóły.. nie rozdrapując starych ran brniemy dalej. a gdy tylko wstaje kolejny dzień, zakładamy maskę. maskę, która ma uśmiech od ucha do ucha, aby przypadkowo nikt nie zauważył, że coś jest nie tak. | gazowana
|
|
 |
|
-a jak nazywa się stan, gdy nawet słoik nutelli nie cieszy? -dieta /moje, stare.
|
|
 |
|
co mi po Tobie, skoro nie jesteś już tym, którego kiedyś kochałam?
|
|
 |
|
i kolejny raz próbujemy o sobie zapomnieć, zamiast naprawić nasze błędy. | gazowana
|
|
 |
|
szczerze mówiąc to czasami mam ochotę się po prostu najebać.
|
|
 |
|
niby nic, a i tak na siebie zerkamy.
|
|
 |
|
nigdy nie dowiesz się co czuję, obiecuje Ci to. nie zabawisz się mną ani razu więcej.. poczuj smak porażki, kochanie. | gazowana
|
|
 |
|
jednak mimo wszystko traktuję Cię jako mój błąd, ale za to najlepszą pomyłkę i właśnie dlatego nigdy Cię nie zapomnę. | gazowana
|
|
 |
|
-wróciliśmy do siebie.. było jak dawniej, chociaż nawet trochę lepiej. przeprosił mnie za swoje błędy, które popełnił, a przede wszystkim obiecał mi, że już wszystko się ułoży i będzie dobrze! -a wtedy się obudziłaś? -niestety tak.. ale dobrze było mieć go, chociaż w śnie i naiwnie tonąć w jego objęciach. | gazowana
|
|
 |
|
i znów zasypiam z telefonem w ręku, myśląc, że obudzi mnie sms od Ciebie, o tym jak bardzo tęsknisz za mną. wiesz, to nadzieja jest tak silna, że to już stało się codziennością. | gazowana
|
|
|
|