 |
|
Nic na to nie poradzę, że tak cholernie chce Cię mieć, mimo wszystko
|
|
 |
|
nie potrafiła opanować gwałtownego bicia serca, kiedy ją dotykał.
nie umiała powstrzymać się przed szukaniem go wzrokiem.
nie potrafiła usunąć go z myśli. lubiła z nim być, podobało jej się to, jak się przy nim czuła,
uwielbiała jego milczenie i jego słowa.
|
|
 |
|
bo oddała bym za Ciebie wszystko..
|
|
 |
|
Wiesz, rozbierałam Cię myślami setki razy,
więc nie musisz się mnie wstydzić.
|
|
 |
|
Jednego nauczył mnie perfekcyjnie. Tęsknić.
|
|
 |
|
płaczesz, gdy ja płacze to dowód,
ile dla Ciebie znaczę
|
|
 |
|
poczułam perfumy, których używałeś, nagle wróciły
wspomnienia
|
|
 |
|
siedząc w wannie spowiadam się pralce z miłości
do Ciebie.
|
|
 |
|
codziennie przechodzę obok swoich marzeń,
które są czyjąś codziennością
|
|
 |
|
krzyczała i płakała do słuchawki, a on po prostu
powiedział spieprzaj i się rozłączył.
|
|
 |
|
pragnęła obietnicy z jego strony, że nigdy nie
zapomni ile dla siebie kiedyś znaczyli.
|
|
|
|