 |
|
więcej różu! róż jest dla odważnych kobiet (..) albo pustych panieniek.
|
|
 |
|
cieszę się, że nie muszę używać wyrazu przyjaciółka w cudzysłowie.
|
|
 |
|
zrobiłbyś piknik o zachodzie słońca? leżąc na kocu, byśmy wpatrywali się w gwiazdy. chwile wcześniej powiedziałbyś mi, że bardzo Ci zależy na mnie, a trochę później pocałowalibyśmy się. | gazowana
|
|
 |
|
jak mam walczyć o swoje, skoro już nic nie mam?
|
|
 |
|
'potrzebuję kilku godzin, bo chyba się gubię' | małpa
|
|
 |
|
najśmieszniej było, gdy butelka z wodą upadła na podłogę tworząc jedną wielką kałuże, a wtedy koleżanka siedząca na krześle podciągnęła nogi pod brodę, objęła je ramionami i zaczęła krzyczeć "sorze, utopimy się! "
|
|
 |
|
osiemset dziewięćdziesiąt sześć serc dalej.
|
|
 |
|
tak czasami podobno jest.
|
|
 |
|
starałeś się, ja nie zwracałam na to uwagi. teraz jest zupełnie na odwrót i uczucia nie wchodzą w grę. będziemy na przemian przejmować stery, zamiast wziąć się w garść, usiąść na przeciw siebie i powiedzieć sobie wszystko, co dusimy w sobie. bez względu czy jest to pozytywne, czy też nie. z czasem by nam się ułożyło, tak to czuję. | gazowana
|
|
 |
|
żeby to dziewczyna sie musiała starać o chłopaka kurwa... no komedia jakaś.
/wiecznyzaciesz
|
|
|
|