 |
|
wolę słuchać siebie sam, kiedy widzę ich moje słowa są dla nich głuche
|
|
 |
|
i znów, nie wiem czy wierzyć mu bo zawsze jak przyjeżdża na balkonie kopcicie we dwóch
|
|
 |
|
cóż za pogoda, może pójdziemy na spacer, żono? złapać trochę słońca, podelektować się tych kwiatów wonią
|
|
 |
|
(...)Zgubi cię Twoja dobroć. Nie można być takim dobrym. Człowiek powinien być dobry tylko do określonej granicy. Potem albo sam będziesz gryzł, albo inni Cię zagryzą.
|
|
 |
|
Chroń serce,a reszta sama się obroni.
|
|
 |
|
Życie nie ustaje w zadziwianiu nas ironią.
|
|
 |
|
Weź mnie za rękę i zaprowadź na krawędź i stój tam ze mną aż się zmęczę i spadnę...
|
|
 |
|
Rzuciłem wszystko na stół w grze o marzenia, jestem szaleńcem w którym jeszcze tli się nadzieja.
|
|
 |
|
I teraz gdy już wiesz że on nie jest tym kim chcesz, czy wierzysz w miłość?!
|
|
 |
|
Są tacy którym z zasady ręki nie podaje!
|
|
 |
|
W moim innym świecie możemy gadać do rana i rozumiesz mnie bezsprzecznie i jemy wspólne śniadania i należysz do mnie choć to nie kwestia posiadania i czujemy się bezpiecznie jakby cały świat był dla nas.
|
|
|
|