 |
|
Zazdroszczę tym którzy wierzą w cud. Bo ja z ziemią jestem bliżej. A mój Bóg czeka na mnie trochę niżej.
|
|
 |
|
Umiem ugryźć. Choć już nauczyłem się mieć dystans.
W zagrożeniu mogę uruchomić tryb ‘wścieklizna’.
|
|
 |
|
Przecież My nawet nie mieliśmy siebie w planach.
|
|
 |
|
Mimo to czuję niedosyt, bo miłość nie jest łatwa, noszę w sercu dziurę, której nie potrafię zatkać.
|
|
 |
|
Nie wiem gdzie jest mój dom, ale nie blisko na pewno.
I nie czuje już nic i chyba wszystko mi jedno.
|
|
 |
|
Rodzimy się z krzykiem. Dorastamy w buncie.
|
|
 |
|
Całą prawdę o każdym zna tylko lustro.
Aureole gasną jak skręty.
|
|
 |
|
Ciężar myśli mnie przygniata, wolno zapadam się w łóżko.
Ledwo widzę na oczy, choć nadal nie mogę usnąć.
|
|
 |
|
Nie mogę siebie znieść, a co dopiero ludzi.
|
|
 |
|
Przestać pozwalać aby ludzie robiący dla ciebie tak mało, mieli tak duży wpływ na twoje myśli, uczucia i emocje!
|
|
 |
|
Skoro zmierzasz na szczyt, to czemu narzekasz że masz pod górę?!
|
|
 |
|
Chcą mi mówić jak mam żyć, kto dał im do tego prawo?
Dziś nie wierzy we mnie nikt, oprócz Ciebie Droga Mamo!
|
|
|
|