 |
|
potem zabijali tę miłość, jak tylko się dało
|
|
 |
|
jest dobrze, póki jest tętno. a jak go nie ma to też jest dobrze, bo jest spokój.
|
|
 |
|
Patrze na świat
z bólem ogromnego ciężaru
co sie porobiło świecie z tobą
z nami ludźmi co sie stało
rzeczywistość przygniata do zimnego betonu
krusząc każdy kawałek ciała
wszystko to przyniosła technologia
zastępując wyobraźnie
zabawy w podchody
i własne układane baśnie
teraz nie ma dzieci
skaczących po kostkach rysowanych kredą
cóż sie stało świecie
w zaułkach miast ciche ściane
świecie... nie umieraj
|
|
 |
|
Dziś wychodzę. Chcę zapomnieć, nie myśleć o Tobie, zobaczyć jak to jest kiedy nie jesteś już na pierwszym miejscu, kiedy nie jesteś w centrum. Chcę kogoś poznać, zobaczyć czy potrafię odsunąć Cię w dal. Chcę się dobrze bawić, śmiać się, prawdziwie się cieszyć. Nie wiem czy Cię dziś spotkam bo jest to bardzo możliwe.. Nie wiem co zrobię jeśli tak ... Mam tylko nadzieję, że dzisiejszy dzień będzie początkiem czegoś nowego, lepszego..
|
|
 |
|
chciało mi się płakać, ale nic nie wyszło. to było po prostu coś w rodzaju smutku, choroby. chory, smutny, gdy nie możesz czuć się gorzej. myśle, że wiesz o tym. myśle, że każdy wie, czuł to teraz i wtedy.
|
|
 |
|
z tym gorącym i gęstym dymem wewnątrz czuję się tak, jakbym się czuł, gdybym miał dusze
|
|
 |
|
gdybym mógł decydować, nigdy bym sobie nie wybrał tego cholernego bólu i cierpienia, ale one jakoś same mnie znajdują.
|
|
 |
|
jak nieszczęśliwym trzeba się czuć, by życie wydawało się gorsze od śmierci?
|
|
 |
|
jeszcze raz zdecyduj, że ja.
|
|
 |
|
miłością jest, że ty jesteś tym nożem, którym ja grzebie w sobie
|
|
|
|