|
I pomyśl jak wiele znaczyliśmy dla siebie jeszcze parę miesięcy temu, a jak jest teraz. Oddaliliśmy się od siebie cholernie mocno. Już nie zależy nam tak bardzo. Teraz już tylko się niszczymy. / najebanatymbarkiem
|
|
|
Co by się nie działo - po prostu przy mnie bądź, kochanie... / najebanatymbarkiem
|
|
|
Skończ pieprzyć. Po prostu mnie kochaj. najebanatymbarkiem
|
|
|
Dzisiejsze dziś znów sprawia ból, bo nie ma w nim tych lepszych nas. / Endoftime.
|
|
|
Wieczorami będziesz myśleć o złych ruchach i źle postawionych krokach dążąc do spełnienia własnych marzeń. Będziesz obwiniać się, a gryząc wargi do krwi zagłuszać krzyk poduszką. Będziesz dusić się przeszłością, tamtym powietrzem i zapachem krążącym wokół.
Będziesz taki jak ja, wrak człowieka, już nigdy do końca nie odzyskasz tego,
co choć raz w życiu straciłeś. / Z blogu, Endoftime.
|
|
|
"To najlepszego, mała. Najlepszego." - mówię sobie w myślach otwierając piwo. / najebanatymbarkiem
|
|
|
|
Pamiętasz? Mieliśmy przetrwać wszystko.
|
|
|
Kto choć raz nie przekonał się na własnej skórze o czymkolwiek,
nie ma prawa przewracać następnej strony bez przeczytania przynajmniej zdania jej wstępu. / Z blogu, Endoftime.
|
|
|
Podejdź tu i przysiądź się obok mnie, porozmawiajmy o tym, jak ciężko jest zapomnieć. Przedyskutujmy uczucia, omawiając dogłębnie każde z nich, na koniec i tak stwierdzając, że to nie ma sensu. Chcę patrząc Ci w oczy, czuć, że bariera między nami pęka. Chcę ufać. Chcę żebyś dał mi tą pewność, że już nigdy mnie nie zawiedziesz. / Endoftime.
|
|
|
Ile jeszcze możesz dać od siebie, nim zabijesz wszystko w sercu?
|
|
|
Kolejny płatek śniegu dotyka mych warg i w jednej chwili znika. Nikotyna ulatnia się w powietrzu, a w słuchawki uderza kolejny bit. Zaciągam się, dym łaskocze płuca. Zaciemnia się już i jest dość chłodno, a dłonie drżą. Mam ochotę przejść się gdzieś daleko, gdzieś, gdzie nie będzie mnie dla nikogo. Siadam na pomoście, podkurczając kolana do klatki, patrzę w dal. Może gdzieś tam, wszystko jest inne? Może tam jest lepiej? Nie dostrzegam, pusty horyzont, biały puch otula ziemię. Dziś? Chciałabym tylko wiedzieć, że to, że tu jestem ma jakieś znaczenie. / Endoftime.
|
|
|
Słabnę. Z każdym dniem upadam niżej. Od ponad tygodnia płaczę co noc. Coraz częstsze napady bólu brzucha. Świadomość, że z każdym dniem oddalamy się od siebie coraz bardziej mnie niszczy. Ból psychiczny i fizyczny staje się już nie do zniesienia. Straciłam siły. / najebanatymbarkiem
|
|
|
|