 |
|
miłość ma przypływy i odpływy. ma też swoje rozbite okręty, zatopione miasta, ośmiornice i skrzynie złota i pereł. ale perły leżą głęboko…
|
|
 |
|
chciałam tylko…żebyś był… ja…pełna sprzeczności, gniewu…i miłości…
|
|
 |
|
nie wpadałam z obłędem w Twe ramiona, nie rzucałam Ci się natrętnie na usta… nie prosiłam o miłość, nie błagałam
o „KOCHAM”…
|
|
 |
|
marząca by stać się deszczem…
i spływać tysiącami pocałunków po Twoich policzkach…zaklęta w małe kropelki…
|
|
 |
|
oddała całą siebie, by kochać pojedynczo...
oddała całą siebie, by cierpieć za dwoje..
|
|
 |
|
rozbiła kieliszek, na dywanie została plama. postawiła tam świeczkę...
to cmentarz. martwe są jej marzenia.
|
|
 |
|
wróciła do domu. na nocnym stoliku postawiła dwa kieliszki i czerwone wino. "napij się ze mną" – powiedziała, patrząc w uśpione niebo. "wypijmy za moją niespełnioną miłość.."
|
|
 |
|
pytałeś – "czego oczekujesz?" - pełna rozpaczy odpowiadała, że zrozumienia.
|
|
 |
|
być częścią całości…
gdzie całość - częścią mnie…
|
|
 |
|
czuć jeden pocałunek każdego ranka…
po tysiącu pocałunków każdej nocy.
|
|
 |
|
Kocham Cie... Całymi Dniami i Nocami...:*:*
|
|
|
|