 |
|
To nie tak, że o Tobie nie myślę, bo przecież jesteś obecny w każdej minucie mojego życia. To nie tak, że zapomniałam, bo umiem opisać Cię z najdrobniejszymi szczegółami. Po prostu łatwiej udawać obojętną niż znosić te współczujące spojrzenia ludzi, wysłuchiwać po raz setny, że wszystko się ułoży w momencie, kiedy tak naprawdę nic już do siebie nie pasuję. / esperer
|
|
 |
|
Popłacz sobie, pokrzycz, rozbij szklankę czy talerz. To nie sprawi, że zapomnisz, ale przynajmniej na chwilę poczujesz małą ulgę. [ napisana mistrz ]
|
|
 |
|
Powoli umieram, choć tak bardzo chcę żyć. Umieram, bo z dnia na dzień coraz bardziej boli mnie serce, a dusza ulatuje...
|
|
 |
|
Tak, masz rację. Już nic nie będzie tak jak dawniej. Jednak my możemy stworzyć sobie namiastkę przeszłości. Możemy spróbować jeszcze raz zakochać się w sobie. Możemy od nowa poznawać swoje przyzwyczajenia i nawyki. Teraz wszystko zależy od nas. Musimy tylko powiedzieć sobie czy nie boimy się wskrzeszenia dawnych uczuć, czy nie boimy się zaryzykować. Bo tak, to jest ryzyko dać sobie nową szansę na wspólne życie i miłość. Ryzykujemy kolejnym rozczarowaniem i nowymi łzami, ale przecież warto. I chociaż to wszystko nie jest takie łatwe, bo trzeba mocno się natrudzić i bardzo postarać, aby to wszystko dobrze się udało, to pamiętaj, że kto nie ryzykuje ten nic w życiu nie ma. Więc jak kochanie, podejmujesz wyzwanie? / napisana
|
|
 |
|
Poznałam go i niemal od razu wiedziałam, że znalazłam dom dla swojego serca. I chociaż nie był ideałem to miał tak wiele cech, których pragnęłam u mężczyzny. Był odpowiedni. Przyciągał swoim spojrzeniem i elektryzował moje serce z ogromnej odległości. Wystarczyła sekunda, może dwie, a chciałam stać się częścią jego życia. Nigdy wcześniej nie spotkałam takiej osoby jak on. Nigdy wcześniej nie pragnęłam aż tak bardzo czyjejś obecności w swoim życiu. Mimo tego, że był bardzo skomplikowanym człowiekiem i miał ciężki charakter to nie poddawałam się i ani przez chwilę nie chciałam z niego zrezygnować. Lubiłam tą jego zagadkowość, która jeszcze bardziej mnie przyciągała. Za wszelką cenę chciałam go rozgryźć, rozszyfrować, co czasem sprawiało mi wiele trudności. Jednak nie przeszkadzało to miłości. Kochałam się w nim. Kochałam tak bardzo, że aż tchu brakowało. Ciągle kocham. / napisana
|
|
 |
|
Myślisz, że nadal możemy nazywać to wakacyjnym zauroczeniem, jeśli tak drastycznie i nieodwracalnie skradłeś serca moich przyjaciół? Od lipca jesteś częścią nas, tworzących jedną, wielką, kochającą i nienawidzącą się rodzinę. Jesteś też kolejną osobą w moim życiu, która wyjeżdża i tak po prostu zostawia mnie z dwiema mimo wszystko "najwierniejszymi" towarzyszkami mojego życia. Myślisz, że będę chciała oglądać twoją twarz na ekranie komputera wiedząc, że jesteś tysiące kilometrów stąd? Nie chcę i nigdy nie będę chciała, dlatego nasza przygoda zbliża się ku nieubłaganemu końcowi. Myślę, że tak jak obiecałeś znikniesz i wszyscy o tobie zapomną. Teraz chce ci powiedzieć "Cześć chłopaku. Dziękuję, że zmieniłeś mój świat na kilkanaście dni". / strawberry_lady
|
|
 |
|
Miłość jest niebezpieczna. Nawet nie wiesz jak będzie bolało kiedy się o tym przekonasz. / napisana
|
|
 |
|
Możesz do mistrzostwa opanować powstrzymywanie łez. Możesz bez problemów kłamać każdej osobie, że już wszystko jest dobrze. Możesz wymyślać sobie najróżniejsze zadania, by na chwilę zająć myśli. Możesz uciekać, wyjeżdżać, a później wracać. Możesz udawać, wymuszać uśmiech, zaciskać zęby. Możesz wszystko, ale to wcale nie oznacza, że dzięki temu szybciej i łatwiej zapomnisz. / napisana
|
|
 |
|
Skrzywdził mnie. Jednym.. złym dotykiem pogłębił otchłań rozpaczy o kolejne setki kilometrów. Zmienił mnie tak bardzo, że umieram z bezsilności zadając sobie ból. Moje nadgarstki płaczą krwią.. cierpię wyniszczając w sobie resztki sił. Krzyczę by zagłuszyć jego przepełniony obrzydzeniem szept. Zmywam kilkanaście razy dziennie jego dotyk z mojego ciała. Na próżno. Ciągle go czuję.. ciągle jest tu... w mojej głowie. Taki wyraźny.. cholernie obrzydliwy. Wymiotuje na samą myśl tego jak się zachowywał. Szeptał, dotykał.. ranił. Zniszczył mnie. Nie mogę już nawet nazwać siebie wrakiem. Nie chce tu być. Czuję się brudna. - utracilam-siebie.blogspot.com [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
ładniej wyglądasz bez makijażu. powiedział pewnego razu do mnie. - po co się malujesz? - bo.. bo lubię. odpowiedziałam. wzruszył ramionami i zakończył temat. jednak ja wiem że całe to nakładanie tuszu, robienie kresek na powiekach i różowe policzki to nie tylko zajęcia które lubię. chcę codziennie wyglądać lepiej niż dnia poprzedniego. chcę by każdy mój obraz w jego pamięci był idealny. dobrany strój makijaż, torebka, buty, uśmiech na twarzy. chcę by zapamiętał mnie od końca życia i każdą następną porównywał ze mną. tak jak to robił ze mną i swoją byłą. kiedy stałam się dla niego n1 zapragnęłam być tą, której nie da się zastąpić żadną inną. nawet ta z teledysków akcentu czy millera. każdy mój ruch jest analizowany i robiony precyzyjnie aby był idealny i godny zapamiętania. chcę być najważniejszą osobą z jego teraźniejszości i wspomnień
|
|
 |
|
Te miejsca już nie maja w sobie ani kszty magii. Kiedyś nie które były zarośnięte, tajemnicze, nie odkryte do końca. Teraz? Większość z nich wykorczowano bo miasto się zmienia, pustostany oblegają psy, domki nad jeziorem oficjalnie nie używane od 50 lat zostały spalone, pomosty zapadają się, wszystko się zmieniło, nawet nasza paczka się rozeszła. Z większością znaliśmy się od przedszkola. Teraz? Nie wiem co u nich, nie mamy dla siebie czasu. Wszystko zanika. Już nic nie jest takie jak dawniej.
|
|
 |
|
Teoretycznie mam wyjebane, praktycznie dobrze udaję..
|
|
|
|